Szkoły lubią mieć na wszystko papier
Szefowie placówek oświatowych mimo zaleceń resortu edukacji niechętnie rezygnują z dokumentacji. Przekonują, że duża część z pozoru zbędnych raportów i sprawozdań jest wymagana podczas kontroli
Związek Nauczycielstwa Polskiego bada poziom biurokracji w szkołach. Chce w ten sposób zweryfikować, w jakim stopniu ministrowi Przemysławowi Czarnkowi udało się odbiurokratyzować placówki oświatowe. Przypomnijmy, że w listopadzie zeszłego roku podległy mu resort wysłał w tej sprawie pismo do dyrektorów szkół i przedszkoli oraz organów prowadzących. Dołączono do niego zestawienie przykładowych dokumentów, których sporządzanie nie jest wymagane przepisami (patrz infografika).
Choć związkowa ankieta ma być prowadzona do połowy maja, już wiadomo, że mimo ministerialnych wytycznych od listopada niewiele się zmieniło, jeśli chodzi o liczbę wytwarzanych w szkołach dokumentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.