Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Jak wykształcić, a nie zabrać Ukrainie lekarzy i inżynierów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Na uczelnie wpłynęły tysiące zapytań od studentów z Ukrainy. Nie wszyscy dostaną miejsce – wymogiem jest obywatelstwo ukraińskie. Wyjątkiem są Polacy studiujący za wschodnią granicą

Każda polska uczelnia przed wybuchem wojny miała od kilkudziesięciu do kilkuset studentów z Ukrainy. I na niemal każdej znalazły się osoby, które zdecydowały się wrócić do kraju (w niektórych przypadkach nawet połowa). Tym, którzy pozostali, uczelnie oferują pomoc, łącznie z odroczeniem lub zwolnieniem z opłat. Uniwersytety i politechniki rozpoczęły też przyjmowanie nowych studentów spośród osób, którym wojna przerwała studia w Ukrainie. Procedury przyjęć są maksymalnie upraszczane.

Z sondy DGP wśród krajowych uczelni wynika, że zapytań o możliwość nauki w Polsce szybko przybywa. Na Uniwersytet Warszawski dotarło ich już ponad 170. Od połowy kwietnia chętni będą mogli ubiegać się o przyjęcie na studia w uproszczonym trybie. Uniwersytet w Opolu przyjął już osoby na filologię angielską i informatykę. Na Politechnice Gdańskiej nabór wniosków od ukraińskich kandydatów trwa cały czas, każdy rozpatrywany jest indywidualnie. Również w Akademii Morskiej w Szczecinie pojawiło się kilkanaście zgłoszeń: m.in. na nawigację, logistykę. To często studenci z jej „siostrzanych” uczelni z Chersonia i Odessy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.