Kto zdecyduje, jakich specjalistów należy kształcić
Reforma szkolnictwa zawodowego ma oprzeć się na prognozach zapotrzebowania na fachowców w danych zawodach i specjalnościach. Trwa dyskusja, kto powinien ustalać szczegółową listę promowanych kierunków
Główny Urząd Statystyczny, Ministerstwo Pracy, Instytut Badań Edukacyjnych, a może wojewódzkie rady rynku pracy? To tylko niektóre z instytucji, które mogłyby ustalać listę zawodów, w których potrzeba najwięcej rąk do pracy. Ministerstwo Edukacji Narodowej chciałoby znać ją po to, aby jak najlepiej dopasować strukturę kształcenia do potrzeb pracodawców, by szkoły nie „produkowały” kandydatów na bezrobotnych. Dziś pracy nie znajduje 30 proc. absolwentów techników i 40 proc. kończących szkoły zawodowe.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.