Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

To będzie walka z prawdziwie ostrym cieniem mgły

23 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

D o tej pory wizyty w USA nie budziły większych kontrowersji. Każdy wyjazd do Waszyngtonu był mniejszym lub większym sukcesem dyplomatycznym. Nawet jeśli polityk nieprecyzyjnie komentował przygotowywanie bigosu, mógł liczyć na korzyści. Dzisiejsze spotkanie prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa jest zupełnie inne. Jednoznacznie wpisano je w kalendarz wyborczy, co rodzi zarzut o ingerencję w polską politykę. W tle jest książka byłego doradcy ds. bezpieczeństwa USA Johna Boltona, który podczas sprawowania urzędu odgrywał ważną rolę w kreowaniu polityki wobec naszego regionu. Trump nie jawi się w niej jako osoba wiarygodna. Do tego nie jest jasne, czy po wyborach jesienią utrzyma stanowisko (przewaga demokraty Joe Bidena sięga kilkunastu punktów procentowych), a tym samym na ile wypracowane dziś porozumienie będzie podlegało rewizji.

Do ostatniej chwili wiele uzgodnień Polska–USA było dyskutowanych. Nie było jasne, co zostanie z pakietu wojskowego opisywanego przez nas w dziennik.pl w poniedziałek i w DGP we wtorek. Organizowana ekspresowo wizyta, jeśli nie jest we mgle, to na pewno kładzie się na niej jej ostry cień.

Na pewno jej sukcesem będzie ogłoszenie zwiększenia obecności amerykańskiej o 2 tys. żołnierzy. W sumie nad Wisłą będzie ich około 6,5 tys. To dużo. Warto jednak zapytać o to, skąd dokładnie przyjadą ci żołnierze. Już dziś wiadomo, że 9,5 tys. opuści Niemcy. Co dla Polski nie jest dobrą wiadomością i co przyznają nawet prezydenccy ministrowie. Zdając sobie sprawę z tego, że nasz zachodni sąsiad jest kluczowym ogniwem w organizowaniu obrony i odsieczy na wypadek ataku ze Wschodu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.