Co rosyjski zabójca robił w Warszawie?
Stróżyk: Jeżeli służba wybiera miasto na przygotowanie operacji, to ma je sprawdzone, wie, że tam jest łatwo działać
fot. Piotr Molęcki/East News
Generał Jarosław Stróżyk, służył m.in. w Służbie Wywiadu Wojskowego, w latach 2010–2013 był zastępcą szefa Zarządu Wywiadu w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli
Dziennikarze śledczy z organizacji Bellingcat wykazali, że morderca Gruzina czeczeńskiego pochodzenia Zelimchana Changoszwilego, który został zabity w sierpniu w Berlinie, był powiązany z rosyjskimi służbami specjalnymi. Tuż przed wyjazdem do Berlina spędził dwa dni w Warszawie, gdzie wizytował m.in. pałac w Wilanowie. Jak pan to skomentuje?
Organizatorzy tego zamachu, a nikt roztropny już nie wątpi, że stoją za nim rosyjskie służby – najpewniej FSB, wybrali na miejsce przygotowania akcji stolicę Polski. Takie miejsce wybiera się, oceniając zagrożenie dla swojego człowieka i dla całej operacji. Widocznie ktoś w Moskwie doszedł do wniosku, że najbezpieczniejszym miejscem będzie Warszawa, a nie Berlin bądź np. Wiedeń. Jeżeli służba wybiera miasto na przygotowanie operacji, to ma je sprawdzone, wie, że tam jest łatwo działać.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.