Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaatakujesz, to Polska ci odda

Zaatakujesz, to Polska ci odda
Zaatakujesz, to Polska ci oddaMateriały prasowe
29 października 2025

Na naszych ulicach stoją już cyfrowe czołgi, groźniejsze niż rakiety – mówi Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji. – Cyberbezpieczeństwo nie polega tylko na tym, że się chronimy. Zaatakujesz – oddamy – dodaje.

W programie „Na pierwszej linii” przedstawiciele rządu opowiadają i komentują bieżące działania. Wywiady emitowane są na YouTubie, na kanale Kancelarii Premiera (KPRM). Bohaterem 14. odcinka był Krzysztof Gawkowski, a jednym z wiodących tematów rozmowy z udziałem Adama Szłapki, rzecznika rządu, okazało się cyberbezpieczeństwo.

Cyberatak odetnie wodę i prąd

Format, który wystartował w lipcu tego roku, ma nieco lżejszy charakter i jest adresowany do szerokiego grona odbiorców. Krzysztof Gawkowski na wstępie przypomniał, że bezpieczeństwo cyfrowe dotyczy każdego.

fbfe5712-889d-4807-8d99-889744ab2c69-38925597.jpg

896 wniosków o dofinansowanie napłynęło w ramach konkursu grantowego Cyberbezpieczne Wodociągi, w okresie od 1 września do 2 października. To pierwsze w historii tak szerokie wsparcie dla cyberochrony sektora wodno-kanalizacyjnego. Na przedsięwzięcie przeznaczono 313 mln zł, dofinansowanie mogą otrzymać maksymalnie 552 projekty.

– Kiedy budzimy się o poranku, możemy być cyfrowo zaatakowani – stwierdził, podkreślając, że nie chodzi o standardowe zagrożenie w rodzaju wyłączenia telefonu, ale o brak wody czy prądu.

– Polska jest dzisiaj najbardziej atakowanym państwem w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o incydenty w cyberprzestrzeni. Dzieje się to na dwóch poziomach – opisywał wicepremier.

Po pierwsze, chodzi o cyberprzestępców, którym zależy na pieniądzach. Kolejnym zagrożeniem są państwa – i tu Krzysztof Gawkowski wymienił Rosję i Białoruś.

– Prowadzą one z nami wojnę hybrydową. I to jest cyberterroryzm, bo oni chcą nam wyłączyć prąd, gaz oraz wodę. Podczas naszej krótkiej rozmowy pewnie odbyło się w Polsce kilkanaście ataków. W ciągu miesiąca to średnio 50–60 tys. – stwierdził. Przypomniał jednocześnie, że Polska i rząd inwestuje w cyberbezpieczeństwo najwięcej w historii, a ponad 99 proc. ataków jest odpieranych.

W 2022 r. do CSIRT NASK, czyli specjalnego zespołu ekspertów, który pomaga radzić sobie z problemami związanymi z bezpieczeństwem w sieci, zgłoszono ponad 39 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa, w 2023 r. – ponad 75 tys., a w 2024 r. już ponad 103 tys.

– Jesteśmy w piątce najlepiej zabezpieczonych państw na świecie. Polski rząd w ubiegłym roku jako jeden z nielicznych podpisał umowę o współpracę z amerykańskim rządem, memorandum w sprawie cyberbezpieczeństwa. Polska dzisiaj jest wysuniętym lotniskowcem NATO w Europie, na wschodniej flance, z którego inni korzystają. My nie bierzemy od Amerykanów. To Amerykanie dzisiaj biorą od nas informacje, dostępy, wiedzę – wyliczał Krzysztof Gawkowski.

– Powiedzmy mocno. Przez ostatnie dwa lata wytworzyliśmy takie siły i środki, że nie tylko umiemy się bronić. My dzisiaj umiemy zaatakować. Nie atakujemy. Ale trzeba to powiedzieć, że jeżeli ktoś chciałby w nas uderzyć i wyłączyć nam prąd, my również to potrafimy. I niech to wszyscy, którzy nas oglądają, wiedzą za granicami naszego kraju, bo cyberbezpieczeństwo nie polega tylko na tym, że się chronimy. Zaatakujesz – oddamy – powiedział wicepremier.

Trolle i boty w ślad za dronami

Podczas rozmowy pojawiały się analogie dotyczące cyberataków oraz tych klasycznych, przywoływano niedawny atak dronów na Polskę.

– Dzisiaj, na wojnie hybrydowej, cyfrowe czołgi stoją już na naszych ulicach. One nas infiltrują, sprawdzają i mogą zaatakować o wiele bardziej skutecznie niż rakieta – powiedział wicepremier.

Jak opisywał, w tym samym momencie, kiedy odbył się niedawny atak dronów, doszło do ataku dezinformacyjnego.

– Trolle i boty uruchomiono dokładnie w tych samych godzinach, w których mieliśmy sytuację krytyczną. Jestem dumny z resortu, ale i z naszego państwa. W 12 godzin wyłączyliśmy, wygasiliśmy prawie narracje rosyjskie – opisywał Krzysztof Gawkowski, dodając, że po tym wszystkim inne państwa zwróciły się do Polski z pytaniem, w jaki sposób się to udało. Wicepremier podkreślił również znaczenie oficjalnej komunikacji i to, że pomógł wspólny komunikat rządu i prezydenta.

– Była mocna pięść, pokazaliśmy, że się nie damy. Druga ważna rzecz – bezprecedensowo ujawniliśmy narracje rosyjskie. I będziemy to robili. Tak trzeba – stwierdził Krzysztof Gawkowski.

W dyskusji pojawił się kontekst prawny. 21 października rząd przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa oraz niektórych innych ustaw. Chodzi o wdrożenie unijnej dyrektywy NIS2.

– Dlaczego ten dokument jest kluczowy? Determinuje on to, że w Polsce będziemy mieli jeszcze wyżej podniesioną cybertarczę. A dlaczego jest taki ważny? Bo prace nad nim trwały siedem lat. Dwa rządy PiS-u nie potrafiły tego zrobić w pięć lat. Gdy przychodziłem do resortu, mówiono „wam też się to nie uda” – opowiadał wicepremier.

Skomentował też poziomy odporności w cyberprzestrzeni. Pierwszy tworzy człowiek.

– Wiadomo, może być miękkim ogniwem, bo gdzieś się pomyli, ściągnie aplikację. Na przykład atak na Polską Agencję Prasową doszedł do skutku, bo pracownik dał swojemu dziecku telefon, a ono wgrało zhakowaną aplikację – opowiedział wicepremier.

Kolejną kwestią jest sprzęt.

– Wydaje nam się, że każdy jest taki sam, ale tak nie jest, bo może on być dostarczycielem informacji do państwa nam wrogiego, obcego albo takiego, z którym nie mamy przyjaznych relacji. Trzeba sprawdzać, czy np. ktoś gdzieś nie włożył nam procesora z Rosji. To jest rozsądek XXI w. – opisywał Krzysztof Gawkowski.

Dodał, że przyjęta przez rząd ustawa pozwala sprawdzać, kto jest dostawcą wysokiego ryzyka.

– Ona daje też pieniądze. Cieszę się, że minister Domański z taką przychylnością podszedł do sprawy – powiedział Krzysztof Gawkowski.

Jednocześnie w kontekście pochodzenia sprzętu stwierdził: ustawa nie jest przeciwko żadnemu państwu.

– Chodzi o to, żebyśmy mieli świadomość, czy w Polsce nie ma instalowanego sprzętu, który może przesyłać informacje do wrogiego nam państwa. Przez tyle lat tego nikt nie załatwił – powiedział wicepremier.

Fabryki AI siłą jak ORLEN

Kolejną poruszoną sprawą była kwestia sztucznej inteligencji i jej znaczenia m.in. dla rozwoju gospodarczego. Krzysztof Gawkowski zwrócił uwagę na budowę dwóch fabryk AI – w Poznaniu i Krakowie.

– Jesteśmy jednym z trzech państw w Europie, w których będą dwie fabryki sztucznej inteligencji – powiedział wicepremier, porównując wymiar takiego przedsięwzięcia do stworzenia w kraju drugiego ORLEN-u.

A co może przynieść rozwój technologii AI w takiej skali? Wicepremier podał przykłady ze świata zdrowia.

– Na przykład będzie można szybciej diagnozować choroby onkologiczne i przyspieszyć diagnostykę w ogóle. Pójdziemy do lekarza i otrzymamy diagnozę nie w ciągu tygodnia, tylko jednego dnia – opisywał. – Będzie można również szybko sprawdzać i wprowadzać na rynek leki – mówił wicepremier.

Kolejny przykład dotyczył klęsk żywiołowych.

– Systemy pozwolą przewidywać powódź, doprowadzą do tego, że infrastruktura krytyczna będzie wiedziała, kiedy zmieniają się warunki meteorologiczne w czasie rzeczywistym. Informacje będą przesyłane do powiatów i do gmin – opisywał.

Dodał, że polityka dotycząca sztucznej inteligencji ma wskazywać kluczowe ośrodki rozwoju w kraju, tak aby korzystały na tym duże metropolie, ale też mniejsze miejscowości.

Obywatel porozmawia z mObywatelem

Przykładem rozwiązania dostępnego dla wszystkich jest mObywatel. Integruje on coraz więcej funkcji, a wkrótce ma się pojawić wirtualny asystent, inteligentny czat oparty na polskim modelu językowym PLLuM, który pomoże w sprawach związanych z administracją publiczną i usługami w aplikacji mObywatel 2.0. W tym kontekście wicepremier użył pojęcia suwerenności technologicznej.

– Ten chatbot będzie czymś wyjątkowym w Europie. Będziemy mogli sprawdzić status naszych spraw, powiedzieć np.: przygotuj wzór pisma – opisywał Krzysztof Gawkowski.

Zauważył, że mObywatel został w tym roku wzmocniony dzięki współpracy z Barbarą Nowacką, minister edukacji, o mLegitymację uczniowską i jest już dostępny mObywatel Junior.

– Tego nie ma nigdzie w Europie – zaznaczył.

W perspektywie dwóch lat ma się pojawić elektroniczny dzienniczek z ocenami uczniów.

Przy tej okazji w rozmowie rozwinięto wątek znaczenia edukacji, uczniów szkoli również Ministerstwo Cyfryzacji. W tle jest także kwestia walki z dezinformacją, dzieci stają się też nosicielami wiedzy, edukując np. dziadków. Wicepremier zachęcał nauczycieli do organizacji cyberlekcji i korzystania w tym celu z darmowych materiałów dostępnych na stronie NASK. Zapraszał też na stronę Ministerstwa Cyfryzacji, gdzie jest specjalna zakładka poświęcona przeciwdziałaniu dezinformacji. Opracował: Jacek Pochłopień

Fabryki AI made in Poland

W lutym Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe pozyskało 200 mln zł unijnego dofinansowania na utworzenie fabryki sztucznej inteligencji. Ogłoszona przez Komisję Europejską w 2024 r. Inicjatywa Fabryk AI jest kluczowym elementem strategii na rzecz przekształcenia Europy w globalnego lidera w dziedzinie godnej zaufania sztucznej inteligencji. Zakłada stworzenie sieci wyspecjalizowanych centrów badawczo-rozwojowych, integrujących superkomputery EuroHPC, zasoby danych i kompetencje naukowo-przemysłowe. Unijne środki powiększyły pulę 340 mln zł zapewnionych przez polski rząd na rozwój fabryk AI.

W grudniu 2024 nasz kraj (ACK Cyfronet) brał udział w pierwszym etapie konkursu, dołączając do konsorcjum z Czechami, Danią, Estonią i Norwegią współtworząc fabrykę AI powstającą przy fińskim superkomputerze LUMI. Na drugim etapie dofinansowanie zdobył właśnie PCSS.

Drugą w naszym kraju fabrykę sztucznej inteligencji zbuduje konsorcjum kierowane przez Akademickie Centrum Komputerowe Cyfronet AGH w Krakowie, Gaia AI Factory. Poinformowano o tym w październiku. Niezbędne środki (70 mln euro) pochodzą w równych częściach z Polski i Komisji Europejskiej. Fabryka skoncentruje się na trzech strategicznych obszarach: ochronie zdrowia, sektorze kosmicznym oraz rozwoju dużych modeli językowych (LLM).

Materiał z serwisu partnerskiego Cyfrowa Gospodarka

4689a530-abf5-446c-be81-5a9bda4c0dd3-38271536.jpg
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.