Relacja mordercy była niespójna
Profesor Eugeniusz Wróbel, były wiceminister transportu, został najprawdopodobniej zamordowany przez własnego syna - podejrzewa śląska policja, która od piątku zajmowała się jego tajemniczym zaginięciem.
Wróbel to znana na Śląsku postać. Od lat pracował na Politechnice Śląskiej, był wicewojewodą, a także wiceministrem transportu w rządach PiS. Specjalizował się w ruchu lotniczym, ostatnio zaangażował się w wyjaśnianie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Dlatego w piątek, gdy rodzina zgłosiła zaginięcie, wśród posłów PiS zaczęła krążyć teoria o porwaniu. Ostatnim, który widział Eugeniusza Wróbla, był jego 30-letni syn Grzegorz. Przesłuchiwany opowiadał policjantom, że ojciec wyszedł tylko na chwilę, gdyż mieli tapetować pokój siostry.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.