Żołnierze są dobrze opłacani
● Bogdan Klich: Średnie uposażenie żołnierza wynosi ponad 4 tys. zł
● W armii jest wciąż za dużo oficerów, brakuje natomiast szeregowych
● W 2012 roku budżet wyda na emerytury dla żołnierzy 6 mld zł
Tak występowałem, ale rząd podjął solidarnie decyzję, że płace, poza nauczycielami, będą zamrożone. I ja tę decyzję w pełni respektuję.
Budżet jest konstruowany z roku na rok. O budżecie na 2013 rok możemy porozmawiać za dwanaście miesięcy.
Od końca 2007 roku uposażenie żołnierzy szeregowych wzrosło o 36 proc., podoficerów o 30 proc., oficerów młodszych 23 proc., oficerów starszych 25 proc., a generałów 21 proc. W efekcie uposażenie żołnierza szeregowego wzrosło o 680 zł, podoficera o około 700 zł, a oficerów około 790 zł. Obecnie średnie uposażenie żołnierza wynosi ponad 4 tys. zł. W 2008 r. były znaczące zmiany i podwyżki dotyczące dodatków i samych uposażeń. Ostatnia podwyżka uposażeń zasadniczych była w 2009 r. To spowodowało, że w 2009 r. mieliśmy kilkunastu kandydatów na jedno miejsce w armii zawodowej. W 2010 r. roku osiągnęliśmy docelowy stan 100 tys. żołnierzy zawodowych. W tym samym roku wprowadziliśmy nowe świadczenie mieszkaniowe o niebagatelnej wysokości 618 zł brutto średnio. W zależności od garnizonu wynosi ono od 300 zł do 900 zł miesięcznie. Ponieważ nikt nie rozlicza żołnierzy z tego świadczenia to dla wielu z nich, którzy mają gdzie mieszkać jest ono dodatkiem do pensji. W związki z tym 45 tys. żołnierzy z tego skorzystało, a to było substytutem podwyżki.
@RY1@i02/2011/116/i02.2011.116.183.006a.001.jpg@RY2@
Uposażenie żołnierza przechodzącego na emeryturę
Obecnie szeregowy zawodowy przychodzący do służby jak do pierwszej pracy ma 19-20 lat. Musi mieć tylko ukończone gimnazjum, nie musi mieć wyższych kwalifikacji. Wystarczy, że ma tylko wolę służby w armii i ma kwalifikacje fizyczne i psychologiczne. Wtedy otrzymuje 2,5 tys. zł uposażenia zasadniczego plus znaczna większość z nich otrzymuje 618 zł świadczenia mieszkaniowego. Może też otrzymać niektóre spośród czterech dodatków stałych. Łącznie jego uposażenie miesięczne wynosi około 3,4 tys. zł.
@RY1@i02/2011/116/i02.2011.116.183.006a.002.jpg@RY2@
Odejścia żołnierzy z armii
Tego nie oceniam.
Tak. Musimy uporać się z tym, że jest za dużo podoficerów i oficerów, a za mało szeregowych. Za nami większość zmian strukturalnych w wojsku, które polegały na łączeniu jednostek, powiększaniu lub zmniejszaniu innych.
Od dwóch lat powtarzam, że zmiany nie mogą obejmować tych, którzy już służą w armii. To nie jest tylko mój punkt widzenia, ale reprezentuje go też minister Michał Boni i potwierdza premier.
Takie jak przedstawia strona rządowa. Trzeba więc podwyższyć minimalny czas służby do 25 lat i wprowadzić wiek emerytalny od 55 lat.
Wciąż mam nadzieję, że zdążymy. Uważam, że to byłoby domknięcie reformy sił zbrojnych. W naszym budżecie emerytury stanowią coraz większą część i rosną w szybkim tempie. W 2012 r. wydamy na nie o 300 mln zł więcej niż w tym, czyli aż 6 mld zł.
@RY1@i02/2011/116/i02.2011.116.183.006a.003.jpg@RY2@
Wydatki wojska
Sami dowódcy o tym mówią. Jednym z powodów odejść wykwalifikowanych pilotów jest konkurencja rynku cywilnego, a drugim łatwość i szybkość przechodzenia na emeryturę wojskową. To wszystko przy równoległej możliwości nabywania uprawnień cywilnych utrudnia nam utrzymanie fachowca w lotnictwie wojskowym.
Tak, ale tylko dla wstępujących do wojska od przyszłego roku, jeśli oczywiście nowelizacja ustawy emerytalnej wejdzie w życie.
Od lipca 2009 roku deklaruję pełną gotowość do zmian systemu emerytalnego pod jednym warunkiem, że zmiany nie obejmą służących już w armii żołnierzy.
Ale też od dialogu społecznego, aż się wynegocjuje takie rozwiązania, które po wejściu w życie nie będą kwestionowane. Przy braku dialogu rodzą się rozmaite podejrzenia i plotki. W jednostkach mówiło się, że rząd chce zmieniać system emerytalny w stosunku do osób, które aktualnie służą w wojsku.
No tak, bo tego typu plotki powodują spontaniczne reakcje ze strony żołnierzy i zwiększają liczbę niekontrolowanych wypowiedzeń. Dla przykładu w zeszłym roku odeszło 5,4 tys. osób. To nie jest zaskakujące dla nas, bo odejścia od 3 do 5 proc. z wojska to jest nawet wskazana rotacja. Ale kontrolowanie tego procesu jest utrudnione.
@RY1@i02/2011/116/i02.2011.116.183.006a.004.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Bogdan Klich, minister obrony narodowej
Rozmawiali Artur Radwan i Bartosz Marczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu