Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Uwaga, ktoś poluje na twoją tożsamość. Drogo za to zapłacisz

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przestępczość

Miłośnicy polskich komedii pamiętają scenę z filmu "Nie ma mocnych", w której mechanizator rolnictwa Zenon Adamiec oczyszcza się z zarzutu o "podwójną bigamię" dzięki temu, że wcześniej zastrzegł skradziony mu przez oszusta matrymonialnego dowód osobisty. I obeszło się bez konsekwencji. Warto być równie zapobiegliwym, żeby nie narazić się na innego rodzaju problemy. Finansowe.

Związek Banków Polskich podaje, że przestępstwa, w których wykorzystuje się skradzioną tożsamość, dotyczą kilkudziesięciu tysięcy osób rocznie. - A jest to jedynie liczba przypadków ujawnionych i oficjalnie odnotowanych w statystykach. Śmiało można powiedzieć, że w rzeczywistości takich prób jest znacznie więcej - twierdzi Grzegorz Kondek, koordynator kampanii informacyjnej systemu Dokumenty Zastrzeżone, przy ZBP.

Z najnowszych danych związku wynika, że w I połowie roku udaremniono kilka tysięcy prób wyłudzeń kredytów bankowych za pomocą skradzionych dokumentów. Łączna kwota oszustw, do których nie doszło dzięki zastrzeżeniu dowodów osobistych czy paszportów, to 150 mln zł. - Średnia kwota próby wyłudzenia - 37 tys. zł. To pozwala zrozumieć, dlaczego kieszonkowcy, polując na nasze portfele, liczą na to, że znajdą tam coś więcej niż tylko gotówkę - tłumaczy Kondek.

Ze wstępnych danych ZBP wynika, że w pierwszej połowie tego roku do systemu Dokumenty Zastrzeżone (DZ) banki przekazały ponad 57 tys. dokumentów. Informacja trafiająca od klienta do jednej instytucji finansowej poprzez DZ jest błyskawicznie przekazywana do wszystkich banków i instytucji korzystających z tego systemu. Grzegorz Kondek wylicza, że najczęściej zastrzegane są dowody osobiste, paszporty, prawa jazdy, książeczki wojskowe i karty pobytu. - Jednak zastrzegać należy także karty płatnicze i dowody rejestracyjne - mówi przedstawiciel ZBP. Jeśli się tego nie zrobi, trzeba ponieść konsekwencje, czyli np. spłacać nie swoje długi.

Aby zastrzec dokumenty w systemie DZ, wystarczy udać się do swojego banku. Niektóre przyjmują zgłoszenia także od osób niebędących ich klientami. Lista tych banków dostępna jest na stronie www.dokumentyzastrzezone.pl. Jeżeli podejrzewamy, że dokumenty zostały nam skradzione, powinniśmy zgłosić to także na policji. Bezzwłocznie trzeba też odwiedzić urząd gminy, by wyrobić nowy dokument. Jeżeli podejrzewamy, że ktoś na nasze konto zaciągnął kredyt, możemy to zweryfikować w Biurze Informacji Kredytowej.

Jacek Uryniuk

jacek.uryniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.