Dziennik Gazeta Prawana logo

Bazy NATO? Polska licytuje wysoko

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nakłania Wielką Brytanię do poparcia większej obecności Sojuszu w Europie Środkowej. Prezydent Andrzej Duda proponuje pakiet: bazy i odprężenie z Rosją

Wczorajsza wizyta szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego i szefa MON Antoniego Macierewicza w Edynburgu wpisuje się w zaplanowaną przez polską dyplomację serię spotkań, które mają się zakończyć podjęciem na szczycie NATO w Warszawie decyzji o zainstalowaniu w Polsce baz Sojuszu. Jak deklaruje zarówno Pałac Prezydencki, jak i rząd, pierwsze sześć miesięcy tego roku w polityce zagranicznej mają być podporządkowane własnie temu celowi. Najbardziej perspektywicznym sojusznikiem w batalii o bazy są Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.

- Chcemy regularnych, większych ćwiczeń żołnierzy z wielu państw członkowskich NATO, nie tylko w Polsce, ale również w regionie, na całej wschodniej granicy NATO - mówił jeszcze przed spotkaniem z Waszczykowskim i Macierewiczem szef brytyjskiego MON Michael Fallon. Chodzi o 800 żołnierzy, którzy przylecą na zaplanowane na lato ćwiczenia Anakonda, i 150 na ćwiczenia Swift Response. Brytyjczycy są również gotowi oddelegować w 2020 r. 1000 żołnierzy do tzw. szpicy (Very High Readiness Joint Task Force). - Wysyłamy do naszych sojuszników jasny sygnał, że jesteśmy gotowi do odpowiedzi na każde zagrożenie - komentował Fallon.

W kwestii obecności NATO w Polsce zarówno rząd, jak i prezydent działają dwukierunkowo. Z jednej strony domagają się konkretnych decyzji na warszawskim szczycie. Z drugiej - aby zyskać poparcie państw sceptycznych wobec baz - oferują tzw. koszyk odprężenia dla Rosji. O takim podejściu mówił podczas swojej niedawnej wizyty w Brukseli prezydent Andrzej Duda. Wcześniej szczegółowo opowiedział o nim w wywiadzie dla DGP jego minister ds. zagranicznych Krzysztof Szczerski.

- Ufam, że po szczycie w Warszawie zobaczymy większą obecność NATO w Polsce niż kiedykolwiek wcześniej - komentował po spotkaniu z polskim prezydentem sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg. - NATO musi odpowiadać na coraz bardziej agresywną Rosję, która prowadzi politykę rozbudowywania swojego potencjału wojskowego w pobliżu naszych granic - dodawał.

- Chcemy, żeby szczyt był decyzyjny. Żebyśmy rzeczywiście podjęli (na szczycie NATO w Warszawie - red.) precyzyjne ustalenia dotyczące wzmocnienia potencjału obronności i odstraszania - komentował z kolei Andrzej Duda. - Dzisiaj mamy pewne problemy związane z architekturą bezpieczeństwa w naszej części Europy. Ale dziś w tym kontekście także jest potrzebny dialog; myślę tutaj przede wszystkim o dialogu z Rosją, tego dialogu zaniechać nie można - dodawał.

Analizując wynik spotkania Duda - Stoltenberg i wczorajszego spotkania w Edynburgu, wydaje się, że stałe bazy i większe zaangażowanie NATO na wschodniej flance to cele zupełnie realne. Również koszyk odprężenia wpisuje się w trend w światowej dyplomacji. Pod koniec ubiegłego tygodnia w obwodzie kaliningradzkim doszło do rozmów asystent sekretarza stanu USA ds. Europy Victorii Nuland i odpowiedzialnego za politykę Kremla wobec republik separatystycznych w Donbasie Władisława Surkowa. Omawiano m.in. możliwość wprowadzenia w życie porozumień mińskich. Jeśli umowy zaczną być realizowane, na czasie będzie propozycja koszyka odprężenia. Złagodzenie napięcia może z kolei pozwolić na przekonanie sceptycznych wobec baz Niemiec. Berlin - kwestionując sens ich istnienia - przekonuje, że byłyby one niepotrzebnym czynnikiem zaogniającym i tak już napięte relacje z Moskwą. Odprężenie osłabia ten argument.

W kontekście batalii o bazy w Polsce i Europie Środkowej trudna do wyjaśnienia jest zaplanowana na luty wizyta premiera Węgier Viktora Orbána w Moskwie. Według dziennika "Nepszabadsag" rozważa on nawet zakup za ok. 0,5 mld euro w Rosji 30 śmigłowców. Nie wiadomo, jak w takiej sytuacji miałaby wyglądać rola Budapesztu w budowaniu - zorientowanego na wzmocnienie bezpieczeństwa regionu - sojuszu określanego mianem Międzymorza.

Warszawski szczyt NATO odbędzie się 8 i 9 lipca. Wybór Polski ogłoszono na szczycie w Walii we wrześniu 2014 r.

Sojusznikami w walce o bazy są Stany Zjednoczone i Wielka Brytania

Michał Potocki

korespondencja z Edynburga

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.