Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjanci dostają kamery. Na razie tylko do testów

28 czerwca 2018

Urządzenia będą sprawdzane przez funkcjonariuszy w 3-4 województwach

Pomysł montowania minikamer w mundurach pojawił się w 2014 r. Ówczesny rząd PO-PSL ograniczył się jednak do samej idei. Nie wdrożył jej, gdyż - jak przekonywano - brakowało pieniędzy.

Dyskusja o wyposażeniu policjantów w sprzęt do nagrywania odżyła w maju 2017 r. po ujawnieniu przez "Superwizjer TVN" nagrania, na którym widać Igora Stachowiaka rażonego prądem w toalecie. Mężczyzna zmarł.

Kilka dni później szef MSWiA Mariusz Błaszczak obiecał w Sejmie, że w ramach programu modernizacji policja już niebawem zostanie wyposażona w kamery. Teraz deklaracja jest realizowana.

Zanim jednak urządzenia trafią do blisko 100 tys. policjantów, zostaną przeprowadzone testy. Chodzi o to, by odkryć ewentualne problemy techniczne. Na przykład sprawdzić, czy wybrany sprzęt nie będzie przeszkadzał w interwencjach ze względu na swoje rozmiary bądź czy systemy zgrywania zarejestrowanych treści z urządzeń na serwery działają sprawnie. Podobne rozwiązanie zastosowano, gdy kupowano dla służb nowe mundury. Dzięki testom udało się wyłapać drobne mankamenty i się ich pozbyć.

Do testów wybrano województwo dolnośląskie, m.in. ze względu na to, że to w tamtym regionie doszło do omawianych w ostatnim czasie nieprawidłowości. "Dziennik Zachodni" podaje, że sprzęt trafi też do policjantów z województwa podlaskiego oraz śląskiego lub małopolskiego.

Urządzenia mają być wyposażone w nadajniki GPS. Przy okazji zwiększania ochrony zatrzymanych służba chce też poprawić bezpieczeństwo funkcjonariuszy. Umieszczenie nadajnika zaś pozwoli ustalić ostatnie miejsce pobytu policjanta, z którym dyżurny stracił kontakt.

Dyskusyjne jest to, czy minikamery powinni otrzymać tylko funkcjonariusze interwencyjni i z drogówki, czy także dzielnicowi. Chodzi o prawo do prywatności osób, które rozmawiają z policją. Kamera mogłaby je zrażać. Przez to mogłyby nie chcieć rozmawiać np. o przemocy domowej albo swoim stanie majątkowym.

Pomysł wyposażenia policjantów w urządzenia nagrywające popiera większość ekspertów. Doktor Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka uważa, że mogłoby to zmniejszyć ryzyko nadużyć ze strony funkcjonariuszy. Rzecz w tym, że aby tak się stało, oprócz wyposażenia policjantów w sprzęt muszą zostać wprowadzone zmiany w prawie. Chodzi o przepis, który przerzucałby ciężar dowodu w razie oskarżeń o przekroczenie uprawnień z pokrzywdzonego na policjanta. Innymi słowy, by to w interesie policji było to, aby kamera działała, a nagranie nie zaginęło. Wielokrotnie Europejski Trybunał Praw Człowieka zwracał Polsce uwagę, że niedopuszczalna jest sytuacja, w której obywatel zostaje w praktyce pozbawiony swych praw, gdyż nie ma świadków tego, że został pobity przez policjantów, a nagranie z monitoringu akurat się zagubiło. Jak dotąd jednak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie podjęło prac nad nowelizacją.

Jeśli testy sprzętu nagrywającego w wybranych województwach pójdą pomyślnie, w minikamery zostaną wyposażeni policjanci w całym kraju. Szacuje się, że wraz z kosztami przechowywania nagrań w pierwszym roku nowe rozwiązanie może pochłonąć ok. 140 mln zł i 40-60 mln zł w latach następnych. Zgodnie z programem modernizacji policji przedstawionym przez ministra Błaszczaka realizacja inwestycji powinna nastąpić najdalej do 2020 r. Opozycja zapowiedziała, że poprze pomysł wydania pieniędzy na kamery montowane w mundurach.

@RY1@i02/2017/124/i02.2017.124.000000600.801.jpg@RY2@

fot. Tomek Zieliński/SE/East News

Sprzęt powinien trafić do służby najpóźniej w 2020 r.

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

@PatrykSlowik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.