By odruch serca nie stał się zasłoną dymną dla przestępców
Ryzyko handlu ludźmi jest wysokie, jeszcze większe przymusowej pracy – eksperci apelują o większą współpracę administracji z organizacjami pozarządowymi
– Uchodźcy, trafiając do Polski, w większości są w miejscu, którego nie znają, są zdezorientowani. Istotną handlu ludźmi nie jest tylko porywanie i gwałcenie kobiet, ale próba wykorzystania ich słabości i spolegliwości przez przestępców – mówi prof. Zbigniew Lasocik z Ośrodka Badań Handlu Ludźmi UW. Ocenia, że trudno określić skalę problemu, gdyż policja i Straż Graniczna nie chcą ujawniać danych operacyjnych, by nie wysyłać złego sygnału. – Hasło akcji organizowanej przez mój ośrodek brzmi: żadna kobieta ukraińska nie może stać się ofiarą handlu ludźmi, żadne dziecko nie może być oddzielone od matki. Po pobycie na granicy nie mam wątpliwości, że organizacje pozarządowe potrzebują wsparcia. Rozdaliśmy prawie 20 tys. ulotek dla Ukrainek, w których informujemy, na co powinny zwracać uwagę, ale to kropla w morzu potrzeb – tłumaczy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.