MiG-i w powietrze. Kasa do PGZ
Przywrócenie samolotów do służby pozwoli wypłacić pieniądze za ich remonty Wojskowym Zakładom Lotniczym
Decyzja o przywróceniu części MiG-ów 29 do służby pozwoliła odetchnąć nie tylko pilotom, którzy będą mogli wrócić do latania, a przez to do pobierania tzw. dodatku lotniczego. Jest ona korzystna również dla przemysłu. Chodzi o Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 4 w Bydgoszczy i WZL nr 2 w Warszawie, które mają być wkrótce połączone. Te przedsiębiorstwa zajmują się serwisowaniem samolotów MiG-29 i w dużej mierze z tego żyją.
– WZL nr 2 realizują na rzecz Polskich Sił Powietrznych cykliczne prace obsługowe samolotów MiG-29. Są to prace kontrolno-regeneracyjne co 600 godzin lotu oraz prace obsługowe po 300 godzinach lotu. Spółka wypełnia także zobowiązania dotyczące prac związanych z bieżącym serwisowaniem samolotów w bazach i jest także głównym dostawcą części zamiennych i komponentów niezbędnych do użytkowania samolotów – wyjaśnia Justyna Mosoń, dyrektor departamentu komunikacji i marketingu Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – WZL nr 4 uzupełniają ofertę w zakresie kompleksowego serwisowania silników RD-33 użytkowanych na tych samolotach – dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.