Prawo przegrało z żywiołem
Śmierć grotołazów w zalanej jaskini w Tatrach obnażyła paradoksy przepisów dotyczących ratownictwa w Polsce
W te wakacje tatrzańskie szczyty przysłoniły tragedie: od uderzenia pioruna na Giewoncie zginęły cztery osoby, a dwóch wrocławskich grotołazów ugrzęzło w Jaskini Wielkiej Śnieżnej. Dziś, gdy tragiczny finał drugiej historii jest już znany, przez środowisko speleologów przetacza się dyskusja, czy najgorszy scenariusz musiał się ziścić.
Do akcji ratowniczej prowadzonej przez TOPR chciała włączyć się grupa podległa Polskiemu Związkowi Alpinizmu (PZA), która – zgodnie z polskim prawem – może nieść ratunek wszędzie na świecie, tylko nie w kraju. Pomóc chciała też ekipa z Francji – ale nie została dopuszczona.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.