Bez happy endu w filmowej kasie PISF
Tegoroczna pula na dotacje dla polskiej kinematografii skurczyła się o 20 mln zł. Powód: resort kultury przegrał wieloletni spór z TVN
Finanse Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej podlegają ostatnio przepisowi Alfreda Hitchcocka na udany thriller: zaczęło się od trzęsienia ziemi pod koniec ubiegłego roku, a teraz napięcie rośnie.
Powołany dla wspierania rozwoju kinematografii instytut gros środków czerpie z 1,5-proc. daniny od przychodów kin, dystrybutorów, nadawców telewizyjnych oraz operatorów platform cyfrowych i telewizji kablowej. Z tego PISF dofinansowuje produkcję filmową, daje stypendia scenarzystom, wspiera festiwale, szkoły i kina. Wszystko w ramach programów operacyjnych. W 2018 r. przeznaczył na nie 172,7 mln zł. W 2019 r. zamierzał wydać 146,7 mln zł. Rzeczniczka PISF Monika Piętas-Kurek informuje jednak, że „wskutek osiągnięcia wyższych od planowanych przychodów” kwota ta wzrosła do 164,7 mln zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.