Długie pożegnanie z Marszałkiem
To, że Józef Piłsudski jest umierający, nie stanowiło tajemnicy. Jednak ludzie rządzący II RP przez wiele miesięcy zachowywali się, jakby miał on żyć wiecznie
„Krwotok ustami, jaki wystąpił w sobotę w godzinach popołudniowych, bardzo chorego osłabił, ale w niedzielę rano stan jego tak się poprawił, że wszyscy byli najlepszej myśli. Marszałek znacznie się ożywił i nawet projektował wyjazd do Pikieliszek. Martwił się tylko, że nie zdążył załatwić awansów oficerskich” – zapisał na kartach hagiograficznej biografii „Piłsudski” Zygmunt Jan Tyszel. „Oto w ostatnich godzinach życia troszczył się Marszałek o tych, którzy byli najmilsi jego sercu, o swoich wiernych żołnierzy. A kiedy w godzinach popołudniowych zapada znowu w głęboki sen, majaczy mu się Polska, Ojczyzna, której przez całe znojne życie wiernie służył” – dodawał Tyszel.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.