Czesi pewni wysokiej wygranej, Polaków motywuje prezes Lato
W sobotę w Pradze nasza reprezentacja będzie walczyć o honor i zachowanie szans na awans do finałów mistrzostw świata
Wygramy z Polakami bez większych problemów, no może trochę się zmęczymy - mniej więcej w takim tonie piłkarze Ivana Haszka mówią do czeskich dziennikarzy. Oczywiście w prywatnych rozmowach, "off-record". Oficjalnie, wypowiadając się do mikrofonu, są bardziej wstrzemięźliwi.
- Jestem w niezłej formie, ale to jeszcze nic nie znaczy. Po prostu będę się starał. Mam tylko nadzieję, że będziemy atakować. Będę miał dużo piłek, to i sytuacji będzie sporo - powiedział gwiazdor Galatasaray Milan Barosz.
- Wiecie, znacie mnie. Zawsze walczę do końca - zwrócił się do dziennikarzy bramkarz Chelsea Petr Czech. - Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko zależy od nas, ale jak wygramy oba najbliższe mecze, to przynajmniej będziemy mogli chodzić z podniesionymi głowami. Nie wyobrażam sobie, abyśmy w spotkaniach z Polską i Irlandią stracili jakieś punkty.
Haszek również ani myśli o remisie. Wygląda na pewnego siebie. Wczoraj przechadzał się ze swoimi asystentami, cały czas opowiadając jakieś żarty (wszyscy z nich się śmieli, w przeciwieństwie do żartów Stefana Majewskiego). To zupełnie inny typ od chociażby posępnego, zamyślonego Leo Beenhakkera. - Nie wiem, jaka będzie taktyka Majewskiego. Nie znam go zbyt dobrze jako trenera. Nie wiem też, na jakich piłkarzy postawi. Wiem tylko, że będziemy od początku atakować - powiedział nam Haszek. - Nie mamy nic do stracenia. Przygotowania idą po naszej myśli, humory dopisują, wszystko jest OK. Nie martwcie się o nas.
Trzeba przyznać, że mimo niezbyt dobrej sytuacji Czechów w tabeli atmosfera w ich drużynie jest świetna. Czeska gazeta "Dnes" porównała wczoraj selekcjonera Haszka do legendarnego pisarza Jaroslava Haszka. Bo obaj ponoć mają podobne poczucie humoru. I ten Haszek, i ten Haszek podobno również potrafią uczyć, bawiąc.
Piłkarze na zamku
Piłkarze też nie wyglądają na przygnębionych. Jirzi Stajner, gdy dowiedział się, że pod nieobecność Jana Kollera jest najstarszym zawodnikiem w kadrze, kazał się przepuszczać w drzwiach. - Teraz nawet jak jedziemy taksówką, to do mnie należy ostatnie zdanie - śmieje się Stajner. Obaj długo żartowali z Ivanem Haszkiem. Łączy ich nie tylko podobny wiek, ale i fryzura. - Wyłysieliśmy, ale to nie znaczy, że czujemy się staro - uśmiecha się Stajner. - Zresztą podobną fryzurę mają asystent selekcjonera, masażysta, trener od przygotowania fizycznego i David Jarolim. To chyba taka moda.
Czesi zakwaterowani zostali 30 kilometrów od Pragi w nowo odrestaurowanym zamku Stirin. Nie da się go porównać do hotelu Olympic we Wronkach. Tutaj spotykają się politycy i poważni biznesmeni. Tam - wiadomo, głównie piłkarze i działacze z PZPN i Amiki Wronki.
Stirin to prawdziwa forteca. Na czas pobytu reprezentantów szefowie hotelu zmienili zasady bezpieczeństwa. Całe skrzydło zostało wydzielone tylko do dyspozycji czeskich gwiazd. Nikt z zewnątrz nie może im przeszkadzać. - Tutaj mamy wszystko, czego potrzebujemy, aby się przygotować do meczów z Polską i Irlandią. To idealne miejsce do skupienia się - powiedział Haszek.
Kobiety zabronione
Czesi nie przyjechali tu pierwszy raz. Wcześniej z hotelu korzystała m.in. kadra Jozefa Chovanca. Dziennikarze, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że Haszek - choć nie chce tego przyznać - woli zakwaterować piłkarzy w takim miejscu jak Stirin, dlatego że woli, aby jego kadrowicze mieli zagwarantowaną rozrywkę na miejscu i nie musieli wymykać się w tym celu poza obszar zamku. Piłkarze do dyspozycji mają własny barek i restaurację, pole golfowe pod dachem oraz na powietrzu, w okolicach XVIII-wiecznego ogrodu (pracownicy hotelu powiedzieli nam, że lubi z niego korzystać Karel Poborsky), dyskotekę, basen, saunę, jacuzzi oraz wiele innych rzeczy, dzięki którym nie muszą co wieczór uciekać do Pragi.
Czescy piłkarze w hotelu mogą robić niemal wszystko, co chcą, ale Haszek nie zapomniał o aferze, jaka miała miejsce kilka miesięcy temu (kilku piłkarzy zostało zawieszonych za pijaństwo). Dlatego wciąż jego podopiecznych obowiązuje kilka bardzo konkretnych nakazów i zakazów. - Jeden z nich jest taki, że piłkarze nie mogą spożywać śniadania, obiadu ani kolacji w towarzystwie kobiet - powiedział jeden z dyrektorów hotelu Vaclav Hruby. - Ale o szczegóły proszę pytać trenera.
Haszek tylko się uśmiecha. - Kilka reguł zostało ustalonych, jeszcze zanim zostałem selekcjonerem - powiedział szkoleniowiec dziennikarzom. - Ale na pewno zgodzicie się, że teraz, po tym, co się stało, jest spokojnie i nie trzeba zawodników zbytnio pilnować.
Lato we Wronkach
Tymczasem reprezentacja Polski przygotowuje się do wyprawy do Czech. Piłkarze i działacze wylecą dziś o 12.20 z Poznania, a po godzinie wylądują w Pradze. Wczoraj kadrowiczów odwiedzili dwaj najważniejsi ludzie w polskiej piłce - prezes PZPN Grzegorz Lato i szef firmy Sportfive Andrzej Placzyński.
Przyjechałem zmotywować chłopaków - zdradził Lato.
Mobilizacji po naszych piłkarzach jednak nie widać. W kadrze panuje dziwna apatia. Majewski robi, co może, żeby zmienić nastawienie zawodników. Wczoraj postanowił nie męczyć ich treningami, ale zabrał ich na spacer do lasu. Po tej wycieczce najbardziej zadowolony był selekcjoner, który znalazł maślaka. Piłkarzom humorów to nie poprawiło.
- Mam już tylko dwie niewiadome co do składu - przyznał Majewski. Najprawdopodobniej chodzi o środkowego pomocnika. Na tej pozycji selekcjoner waha się, czy postawić na Rogera, czy na Macieja Iwańskiego. Druga niewiadoma to partner Ireneusza Jelenia w ataku. Będzie nim Paweł Brożek lub Kamil Grosicki.
@RY1@i02/2009/198/i02.2009.198.000.016a.001.jpg@RY2@
Mecz Czechy - Polska w Pradze
1. Słowacja 8 19 21-8
2. Słowenia 8 14 13-4
3. Irlandia Płn. 9 14 13-9
4. Czechy 8 12 15-6
5. Polska 8 11 19-11
6. San Marino 9 0 1-44
Czechy - Polska, Słowacja - Słowenia (10.10); Polska - Słowacja, Czechy - Irlandia Płn., San Marino - Słowenia (14.10)
Daniel Rupiński
korespondencja z Pragi
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu