Zeszyty podróżne Edwarda Stachury trafią do księgarń
Historyk literatury Dariusz Pachocki opracowuje bruliony Steda. Tom zapisków legendarnego poety wydadzą jesienią Iskry.
Na razie jednak lubelskiego badacza, autora "Stachury totalnego", przełomowej dla recepcji twórczości Steda monografii teoretycznoliterackiej, czeka kilka miesięcy pracy w archiwach. Zdeponowane w warszawskim Muzeum Literatury notatki liczą blisko dwadzieścia teczek. Są tam legendarne zapiski z wyjazdów poety, nazwane przez Krzysztofa Rutkowskiego, redaktora słynnego "dżinsowego" wydania dzieł Stachury, zeszytami podróżnymi. Wiadomo, że znajdują się wśród nich impresje z wyprawy na Bliski Wschód, którą autor "Całej jaskrawości" odbył w latach 70. Do tego dochodzą liczne adnotacje, które poeta sporządzał na luźnych kartkach, pocztówkach czy serwetkach. Teksty napisane zostały po polsku, francusku, angielsku i hiszpańsku.
- Obok typowego dziennika są tam listy spraw do załatwienia, notatki robocze towarzyszące na przykład pisaniu "Siekierezady" i m.in. dotyczące leśnictwa, zapiski dialogów i scen zasłyszanych i podpatrzonych z ulicy - mówi Monika Stachura, inicjatorka powstania fundacji, która opiekować się będzie spuścizną po jej stryju.
Zdaniem Dariusza Pachockiego zawartość teczek z Muzeum Literatury przekonuje, że spora część notatek nosi znamiona kreacji artystycznej.
- Zawartość brulionów to w dużej mierze rodzaj biografii duchowej i twórczej Edwarda Stachury. Jak inaczej zinterpretować to, że pisarz sporządzał różne wersje i redagował notatki? Zapewne planował ich publikację - dodaje Pachocki.
Wykładowca KUL zastrzega, że w papierach po kultowym autorze, który w latach 80. dorównywał popularnością gwiazdom rocka, nie szuka sensacji. Dlatego do przygotowywanego tomu nie wejdą niektóre fragmenty dotyczące żyjących osób. Być może w większym wyborze zeszyty podróżne pojawią się w dziełach zebranych Steda, o wydanie których będzie zabiegała fundacja Stachury.
Prawdopodobnie w tej edycji znajdą się też niepublikowane wiersze autora "Po ogrodzie niech hula szarańcza". - Skoro poeta sam ich nie przygotował do druku, to złożenie ich w osobną książkę byłoby chyba naruszeniem jego woli - tłumaczy Pachocki.
To nie koniec dobrych wiadomości dla fanów Stachury. Na osobną publikację czekają jego tłumaczenia, m.in. "Stu lat samotności" Marqueza, oraz przekłady na hiszpański i francuski utworów polskich poetów. Zachowały się też nagrania minirecitalu pieśni meksykańskich w wykonaniu Steda i jego południowoamerykańskich przyjaciół, który został zarejestrowany w mieszkaniu pisarza na warszawskim Grochowie. Wkrótce mieszkańcy tej części stolicy będą mieli okazję zetknąć się z twórczością autora "Całej jaskrawości" w niecodziennych warunkach. Fundacja przygotowuje ścieżki edukacyjne po okolicy, których kanwą będą wątki z twórczości Edwarda Stachury.
Cezary Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu