Opieszali urzędnicy blokują rozwój wsi
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) dysponuje 4 mld zł na tworzenie firm na wsi. Za te pieniądze na obszarach wiejskich mogłoby powstać 40 tys. nowych miejsc pracy.
Urzędnicy niewiele robią, żeby te pieniądze sprawnie wydać. Z 10 tys. wniosków od przedsiębiorców, które przyjęto do oceny w 2010 roku, agencja rozpatrzyła pozytywnie zaledwie 190. Termin, w którym powinna zakończyć ocenę zgłoszeń, minął dwa miesiące temu.
Wielu inwestorów, nie mogąc się doczekać decyzji agencji, zmienia plany i rezygnuje z przedsięwzięć. Marek Kassa, rzecznik ARiMR, odpowiada, że 90 proc. wniosków wymaga poprawek, a to musi trwać. Anna Potok z Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich zwraca uwagę, że agencja nie zapewnia wnioskodawcom szkolenia i doradztwa w przygotowywaniu wniosków.
Ośrodki doradztwa rolniczego, które teoretycznie mogłyby przyszłym przedsiębiorcom pomagać, wolą obsługiwać zwykłych rolników i uczyć ich wypełniać proste wnioski, np. na zakup ciągnika. Są dużo prostsze, dzięki temu urzędnicy agencji mogą się pochwalić sprawnym wydawniem pieniędzy.
Polska straci unijne środki, jeśli praca urzędników nie zostanie usprawniona i wnioski nie będą zatwierdzane szybciej. Strata będzie tym większa, że na obszarach wiejskich jest najmniej firm usługowych, a jednocześnie najwyższa stopa bezrobocia.
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu