Trzynastka w budżetówce: pracownicy przeciw zmianom, eksperci chcą ograniczeń
Pracownicy budżetówki nie chcą żadnych zmian w zasadach wypłaty dodatkowego wynagrodzenia rocznego. Jednak eksperci uważają, że ten dodatek powinien być wypłacany tylko niektórym za ich zaangażowanie w pracę.
Do pracowników budżetówki, w tym urzędów samorządowych i rządowych, pod koniec roku trafią nagrody. Następnie, w ciągu trzech pierwszych miesięcy przyszłego roku na ich konta wpłyną dodatkowe wynagrodzenia roczne, nazywane trzynastką. Do Sejmu trafił projekt Lewicy, która chce, aby nagrody roczne dostawali też pracownicy instytucji kulturalnych. Tymczasem eksperci alarmują, że krąg osób pobierających trzynastkę należałoby raczej mocno okroić, zamiast powiększać.
Ich zdaniem ten dodatek nie ma charakteru motywacyjnego – jest wypłacany niemal każdemu. Żeby nie dostać trzynastej pensji, trzeba naprawdę solidnie naruszyć przepisy – nie przyjść do pracy przez dwa dni bez usprawiedliwienia lub pojawić się w niej pod wpływem alkoholu albo dostać dyscyplinarkę (patrz: infografika). Szefowie urzędów w ogłoszeniach zachęcają do pracy w administracji, oferując, oprócz takich udogodnień jak wiata na rowery, coroczną ekstrapensję niezależnie od zaangażowania w powierzone zadania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.