Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

ZUS jedno, US drugie, a płatnik pośrodku

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Może się zdarzyć, że pracodawca będzie musiał zapłacić składki od przychodu, którego zatrudniony w ogóle nie osiągnął

TO BUDZI KONTROWERSJE

Sytuacja wydaje się jasna: aby wystąpiła podstawa naliczania składek na ubezpieczenia społeczne pracownika, musi on uzyskać przychód podatkowy. Oczywiście przepisy podatkowe wprowadzają zwolnienia od PIT, które nie powodują obniżenia podstawy naliczania składek odprowadzanych do ZUS, a przepisy dotyczące ubezpieczeń wprowadzają wyłączenia, które nie muszą oznaczać zwolnienia od PIT. Jedno jednak wydaje się oczywiste: podstawę naliczenia składek na ubezpieczenia społeczne pracownika stanowi przychód podatkowy (oczywiście z zastrzeżeniem wyłączeń). To oznacza, że jeżeli przychód podatkowy nie wystąpił (nie mylić ze zwolnionym), to ZUS nie ma podstaw do szukania składek. I tylko to wydaje się jasne i oczywiste.

Różne oceny

W praktyce bowiem problemy pojawiają się wówczas, gdy urzędnicy ZUS nie czują się zobowiązani do przestrzegania tego, co twierdzą urzędnicy z urzędu skarbowego, a czasami nawet ich koledzy z oddziału ZUS zajmującego się wydawaniem interpretacji przepisów. Efekt jest taki, że przedsiębiorca będący pracodawcą narażony jest w praktyce na odrębną ocenę sytuacji jego pracowników (i w efekcie własnych działań jako płatnika) przez urzędników ZUS i urzędu skarbowego. Zdecydowanie sytuacja taka jest mało komfortowa.

Wydawałoby się, że tak trudne (a jak trudne - widzimy, chociażby śledząc orzecznictwo sądów i czytając zdania odrębne do uchwały całej Izby Finansowej Naczelnego Sądu Administracyjnego) zagadnienie powinno być najpierw oceniane przez specjalistów od podatków, a dopiero ich rozstrzygnięcie powinno przesądzać o skutkach przy wyznaczaniu składek odprowadzanych do ZUS. Niestety, tak być nie musi, i jak pokazuje praktyka również nie jest.

Niektórzy pamiętają

Owszem, urzędnicy z oddziałów ZUS w Gdańsku i Lublinie, które mają wydawać interpretacje, pamiętają o tym, że nie są właściwi do rozstrzygnięcia w sprawie istnienia lub nie przychodu.Dowodem na to może być chociażby decyzja nr 292 oddziału ZUS w Gdańsku z 23 lipca 2013 r., znak DI/100000/451/934/2013, w której czytamy: "(...) jednoznaczny sposób ujęcia przez ustawodawcę zakresu przedmiotowego wniosków o wydanie pisemnej interpretacji, uniemożliwia Zakładowi wydanie interpretacji w sprawach dotyczących m.in. zakwalifikowania danego przychodu jako przychodu ze stosunku pracy lub przychodu z umowy zlecenia.

Takie ustalenie nie następuje bowiem na podstawie przepisów, z których wynika bezpośrednio obowiązek świadczenia przez przedsiębiorcę danin publicznych. Kwestia ustalenia przychodu ma pierwotny charakter wobec kwestii obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne, i Zakład w trybie art. 10 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 672) nie jest władny w tym zakresie do wydania interpretacji.

Dokonanie przez Zakład kwalifikacji danego składnika wynagrodzenia jako przychodu ze stosunku pracy lub z umowy zlecenia wiązałoby się z dokonaniem interpretacji przepisów prawa podatkowego, do czego Zakład nie ma kompetencji".

Bardzo podobnie w decyzji nr 387/2014 z 11 kwietnia 2014 r., znak WPI/200000/43/387/2014, wypowiedział się oddział ZUS w Krakowie. Odmówił wydania interpretacji ze względu na to, że ZUS nie jest właściwy dla rozstrzygnięcia kwestii, czy wystąpił przychód podatkowy. Jednocześnie urzędnicy ZUS prowadzący kontrole nie widzą żadnych przeszkód w tym, aby żądać korekt i de facto wyznaczać przychód podatkowy bez uprzedniego prawomocnego rozstrzygnięcia w tym zakresie przez organ podatkowy czy sąd administracyjny. Tak właśnie bywa w praktyce, że z jednej strony oddział ZUS w Lublinie czy w Gdańsku nie czuje się umocowany (i słusznie) do wydawania interpretacji, w których oceniałby, czy wystąpił przychód podatkowy, a z drugiej strony urzędnik ZUS zajmujący się kontrolą jak najbardziej czuje się w tym zakresie uprawniony i władny.

Gdy trwa postępowanie

Co ciekawe, urzędnicy ZUS nie widzą powodu, by wstrzymać się z działaniami nawet wówczas, gdy pracodawca informuje, że właśnie trwa postępowanie (z udziałem sądu administracyjnego) w celu wydania interpretacji indywidualnej, która ma rozstrzygnąć, czy przychód w ogóle wystąpił. Tak jest nawet wówczas, gdy dokładnie w tej samej sprawie sam właściwy oddział ZUS wydał decyzję odmawiającą wydania interpretacji i wprost wskazał na konieczność uzyskania stosownej wykładni podatkowej.

Efekt jest taki, że obecnie płatnik znajduje się między ZUS a US i wcale nie jest wykluczone, że jeden organ stwierdzi, że przychodu nie ma, ale wcześniej drugi zażąda od takiego przychodu składek.

@RY1@i02/2014/115/i02.2014.115.07100030a.802.jpg@RY2@

Radosław Kowalski doradca podatkowy

Radosław Kowalski

doradca podatkowy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.