Ministerstwo Przedsiębiorczości: nowe niższe składki to ewolucja małego ZUS
W obecnej kampanii wyborczej wyjątkowo mocno wybrzmiewają propozycje zmian w systemie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Partie polityczne mówią np. o liczeniu składek nie od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, ale od płacy minimalnej (Koalicja Obywatelska), o uzależnieniu ich od przychodu (Lewica) czy nawet o całkowitej dobrowolności w płaceniu na ZUS (KO chce tego dla niektórych przedsiębiorców – tych, którzy nie ukończyli 25. roku życia, a Polskie Stronnictwo Ludowe nawet dla wszystkich). Ale to propozycja partii rządzącej (przede wszystkim z uwagi na przychylne jej sondaże wyborcze) zrobiła najwięcej zamieszania i jest chyba najczęściej komentowana w przestrzeni publicznej. Podczas konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że rząd wprowadzi mechanizm uzależniający wysokość płaconych składek ZUS od dochodów osiąganych przez firmę. Jednocześnie wskazał, że to rozwiązanie dla tych, którzy mają na miesiąc maksymalnie 6000 zł dochodu i 10 000 zł przychodu. Zapowiedź ta brzmi dosyć enigmatycznie, bo to, co o niej wiadomo, to limity, w których musi zmieścić się przedsiębiorca, aby móc skorzystać z ulgi, i to, że rząd – jak to ujął premier Morawiecki – „idzie w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu”. Ale jak ostatecznie będą liczone składki? Tego nie wiadomo. Postanowiliśmy więc dowiedzieć się więcej. Specjalnie dla DGP Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii uchyliło rąbka tajemnicy, mówiąc, że bazą dla tego pomysłu są rozwiązania przyjęte dla małego ZUS. To zaś pierwszy sygnał, że uzależnienia wysokości składek od rzeczywistego dochodu nie będzie – choć tego chcieliby najmniej zarabiający przedsiębiorcy. Na przeszkodzie stoją zresztą też obecne rozwiązania systemowe dotyczące m.in. ubezpieczenia chorobowego. Gdyby nawet rząd przy nowej propozycji chciał zrezygnować z ryczałtu na poczet ruchomego dochodu, to pierwszy mógłby zaprotestować ZUS. Musiałby on bowiem dokładnie co miesiąc weryfikować, czy wysokość odprowadzonej składki odpowiada dokładnie temu, ile firma zarobiła. Dziś tego robić nie musi. © ℗
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.