Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy milczenie oznacza zgodę na bezprawne działania

28 czerwca 2018

Czasem zdarza się, że pracownik za milczącym bądź jawnym przyzwoleniem przełożonych narusza ciążące na nim obowiązki. Pojawia się wówczas pytanie, czy taka dorozumiana lub nawet wyrażona wprost akceptacja przełożonego dla nagannych zachowań pracownika stoi na przeszkodzie zastosowaniu wobec niego sankcji dyscyplinarnych, z najcięższą w postaci rozwiązania umowy bez wypowiedzenia włącznie. Tym ciekawym zagadnieniem zajął się Sąd Najwyższy w wyroku z 26 lipca 2012 r. (I PK 39/12, LEX nr 1222144). Sprawa dotyczyła zwolnionego dyscyplinarnie pracownika dozoru górniczego, który fałszował dokumentację dotycząca zjazdów do kopalni, przy czym podobnie postępowali nie tylko inni pracownicy, ale i jego przełożony. Zwolniony pracownik, po oddaleniu jego powództwa przez sąd pierwszej instancji, wygrał sprawę przed sądem drugiej instancji i został przywrócony do pracy. Sąd Najwyższy, do którego wniesiono skargę kasacyjną, był innego zdania i wyraził pogląd, że zachowania przełożonego co do zasady nie zwalniają pracownika z odpowiedzialności za własne ewidentnie bezprawne działania.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.