Przewoźnicy mają pretensje o zignorowanie ostrzeżeń
Po tragicznym wypadku autobusu stołecznej komunikacji miejskiej, w wyniku którego jedna osoba zmarła, rozpoczęto pracę nad zmianami przepisów dotyczących kontroli trzeźwości przez pracodawców. Kierowca autobusu, który spadł z wiaduktu, był pod wpływem narkotyków.
Od maja ubiegłego roku, po zmianie kodeksu pracy (dokonanej ustawą z 21 lutego 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania ogólnego rozporządzenia o ochronie danych; Dz.U. z 2019 r. poz. 730), wyrywkowa kontrola trzeźwości pracowników bez zgody samych zainteresowanych jest niemożliwa. W przypadku podejrzenia, że ktoś jest nietrzeźwy, trzeba wezwać policję. Pracodawca nie ma natomiast podstaw do poddania testowi kierowcy, jeśli jego zachowanie na pierwszy rzut oka nie zdradza, że np. zażył środki odurzające.
Taką interpretację przepisów potwierdził też Urząd Ochrony Danych Osobowych, uznając, że informacja o tym, czy ktoś jest nietrzeźwy bądź pod wpływem narkotyków, jest informacją o stanie zdrowia. Jednocześnie w ocenie organu nie ma przeciwskazań, by spod przepisów RODO w tym zakresie zostały wyłączone branże, w których przeprowadzenie stosownego badania jest istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa wielu osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.