Szybkie negocjacje sposobów na kryzys
Jacek Męcina: Rozmowy ze związkami zawodowymi w sprawie rozwiązań antykryzysowych da się przyspieszyć, ale muszą być one transparentne. Preferowane powinny być e-negocjacje
fot. Materiały prasowe
prof. Jacek Męcina, Uniwersytet Warszawski, przewodniczący zespołu ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych Rady Dialogu Społecznego, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan
Aby uzyskać dopłaty do utrzymania etatów (przewidziane w tarczy antykryzysowej), firma musi porozumieć się ze związkami zawodowymi w sprawie warunków i trybu wykonywania pracy w trakcie przestoju lub w okresie skróconego czasu pracy. Wiele przedsiębiorstw przygotowuje się lub właśnie rozpoczyna takie negocjacje. Pan prowadził je wielokrotnie. Jak powinny przebiegać?
Świadomość trudnych okoliczności powinna zbliżać stanowiska obu stron. Pierwsza rada dla pracodawców: trzeba jasno przekazać informację o sytuacji firmy, zagrożeniach dla niej oraz strategię jej ratowania. Wtedy łatwiej można podjąć merytoryczne ustalenia, a jednocześnie ograniczone będą emocjonalne dyskusje. To kanon udanych negocjacji. Druga wskazówka dotyczy zaproponowania rozwiązań, które będą sprawiedliwe i transparentne. Dla przykładu ciężar ograniczeń wynikających z kryzysowej sytuacji powinien ponosić nie tylko sam pracodawca lub szeregowi pracownicy, ale także menedżerowie, choć oczywiście – z powodów formalnych – w ich przypadku należy raczej rozważyć czasowe aneksy w kontraktach niż obejmowanie ich rozwiązaniami z przepisów antykryzysowych. Przesłanie, że wszyscy ponosimy koszty ratowania firmy, to warunek, który powinien ułatwić zawarcie porozumienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.