Do mobbingu nie trzeba osobistego spotkania
To, że pracownicy nie stykają się ze sobą w biurze, nie oznacza, że zjawisko nękania nie może mieć w zakładzie pracy miejsca. Może do niego dochodzić w e-mailach albo wewnętrznym komunikatorze. Pracodawcy powinni aktywnie temu przeciwdziałać
Nie ma wątpliwości, że do mobbingu może dojść, gdy mobber i jego ofiara mają osobisty kontakt, np. pracują równocześnie w jednym pomieszczeniu lub w open space. Zachowania o charakterze mobbingowym mogą wówczas polegać np. na stosowaniu pogróżek, unikaniu rozmów lub zakazywaniu innym osobom rozmów z mobbowanym pracownikiem, niedopuszczaniu pracownika do głosu albo regularnym naśmiewaniu się z jego wyglądu zewnętrznego.
Zjawisko to może jednak wystąpić również wtedy, gdy mobber i pracownik poddawany mobbingowi nie mają ze sobą bezpośredniej styczności, ale pozostają w kontakcie poprzez cyfrowe narzędzia pracy, np. pocztę elektroniczną, czat, intranet lub programy umożliwiające odbywanie telekonferencji. Pracodawca powinien mieć tego świadomość. Jak bowiem podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 30 maja 2017 r., sygn. akt II PK 125/16, jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy jest przeciwdziałanie mobbingowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.