Dziennik Gazeta Prawana logo

Producent może odpowiadać za szkody, których narobi sztuczna inteligencja [RYNEK PRAWNICZY]

Ewa Rutkowska [RYNEK PRAWNICZY]
Producent AI może odpowiadać za szkody [RYNEK PRAWNICZY]Dziennik Gazeta Prawna
5 marca, 05:56

Sztuczna inteligencja wszystko przeczytała ale niczego nie przeżyła. Mecenas Ewa Rutkowska o rewolucji w prawie produktowym i odpowiedzialności producentów.

W najnowszym odcinku podcastu „Rynek Prawniczy” Tomasz Pietryga, redaktor naczelny DGP, gości Ewę Rutkowską, partnerkę w kancelarii KRK oraz przewodniczącą Komitetu Prawa Produktowego i Reklamy w ramach IBA – International Bar Association. Rozmowa koncentruje się na dynamicznych zmianach regulacji bezpieczeństwa produktów, wpływie sztucznej inteligencji na pracę prawników oraz nadchodzących wyzwaniach legislacyjnych, które w 2026 roku mogą znacząco zmienić krajobraz prawny w Unii Europejskiej.

AI w kancelarii – pomocnik, który bywa omylny

Sztuczna inteligencja staje się nieodzownym narzędziem w nowoczesnych kancelariach, jednak jej rola wciąż jest ograniczona. Jak zauważa Rutkowska, AI doskonale radzi sobie z gromadzeniem danych, ale brakuje jej ludzkiego pierwiastka niezbędnego do podejmowania kluczowych decyzji biznesowych. Prawnicy korzystają z algorytmów w nawigowaniu w gąszczu przepisów, zachowując przy tym dużą dozę ostrożności ze względu na skłonność technologii do tzw. halucynacji.

- Na dzisiejszym etapie rozwoju AI jest przydatne w zbieraniu informacji i robieniu researchu. Tam, gdzie należy podejmować decyzje strategiczne, gdzie potrzebne jest doświadczenie w pracy prawnika i życia w biznesie, myślę, że na razie jeszcze my prawnicy nie jesteśmy do zastąpienia – mówi rozmówczyni Tomasza Pietrygi.

Wyzwania pojawiają się szczególnie na styku prawa i nowych technologii w ochronie zdrowia, gdzie powstają innowacyjne wyroby medyczne oparte na AI. W takich przypadkach potrzebna jest kreatywność: prawnicy muszą wykorzystywać stare ramy prawne do zupełnie nowych fenomenów technologicznych.

- Technologia się rozwija bardzo dynamicznie i nowe technologie w ochronie zdrowia są coraz powszechniej wykorzystywane w różnych aspektach. Prawo siłą rzeczy nie nadąża za technologią – podkreśla Ewa Rutkowska.

Nowa dyrektywa i koniec ery prawnika „omnibusa”

Kluczowym tematem rozmowy była nowa unijna dyrektywa o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny. Termin jej implementacji do prawodawstwa członków Unii Europejskiej mija 9 grudnia br. Nowe przepisy wprowadzają rewolucyjne zmiany, rozszerzając definicję produktu na oprogramowanie oraz systemy AI, a także ułatwiając konsumentom dochodzenie roszczeń poprzez system domniemań faktycznych.

- Dyrektywa nakazuje państwom członkowskim wprowadzić rozwiązania, które zaostrzoną odpowiedzialnością producenta na zasadzie ryzyka obejmą nie tylko klasyczne produkty, ale również oprogramowanie i AI, co jest absolutną nowością. Dyrektywa też wprowadza ułatwienia dowodowe dla konsumentów, którzy pozywają producentów o odszkodowanie w związku z tym, że dany produkt wyrządził szkodę – wyjaśnia konsekwencje zmian dla przedsiębiorców ekspertka.

Rosnąca złożoność przepisów oraz natłok regulacji unijnych mają przełożenie na pracę prawników. Model „prawnika omnibusa” odchodzi do przeszłości. Koniecznością staje się specjalizacja. – Przy obecnej ilości przepisów i dynamice zmian trudno rzetelnie i na najwyższym poziomie obsługiwać klienta, jeżeli chcielibyśmy zajmować się wszystkimi dziedzinami prawa. Przyszłość będzie miało zapotrzebowanie na usługi wysoce wyspecjalizowane, kiedy zwracamy się do specjalisty, który nie uczy się na naszej sprawie, tylko ma już odpowiednie doświadczenie – mówi gościni „Rynku Prawniczego”.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.