Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Nowe przepisy i brak specjalistów hamują zwolnienia

4 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Ubiegły rok przyniósł zmniejszenie liczby zwolnień grupowych. W tym roku ten trend raczej się utrzyma, choć są już pierwsze informacje o planowanych znaczących redukcjach

Jak wynika z danych GUS, w każdym miesiącu liczba zwolnień grupowych była mniejsza niż rok wcześniej. Zdaniem ekspertów powodów jest kilka. Doświadczenia z okresu pandemii nauczyły pracodawców, że koszt związany z odbudową wyspecjalizowanych zespołów bardzo często przewyższa oszczędności poczynione w wyniku redukcji zatrudnienia. Dlatego dążą oni do utrzymania pracowników. Ponadto obniżce liczby zwolnień sprzyjają zmiany w przepisach prawa pracy wprowadzone w 2023 r., z powodu których koszty zwolnień mogą być dużo wyższe niż wcześniej.

– Pracownicy zostali zwolnieni z opłat sądowych przy wnoszeniu powództw do sądu pracy. To może stanowić zachętę do ich składania. Pracodawcy ponoszą koszty obsługi prawnej, a takie procesy są długotrwałe i trwają w I instancji nawet pięć lat. Poza tym pracodawcy mają obowiązek przywracania do pracy pracowników będących pod ochroną na czas trwającego procesu. Muszą też przywrócić do pracy każdego pracownika po wyroku sądu I instancji do momentu rozstrzygnięcia sprawy w II instancji. To oznacza niemałe koszty, bo na rozpatrzenie apelacji czeka się latami, a nawet w razie wygranej firma tych pieniędzy nie odzyska – tłumaczy Joanna Torbé-Jacko, adwokat, ekspert Business Centre Club ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.