Spadek liczby spraw nie ratuje przeciążonych sądów pracy
Mimo że do sądów trafia mniej pozwów pracowniczych, to i tak wciąż pękają one w szwach. Planowana rewolucja w przepisach może wkrótce całkowicie zablokować i tak już niewydolny system orzeczniczy.
W 2025 r. w sądach rejonowych prowadzono ogółem ponad 97 tys. spraw z zakresu prawa pracy, z czego prawie 58 tys. stanowiło tak zwany nowy wpływ. Z kolei z zakresu ubezpieczeń społecznych toczyło się blisko 62 tys. postępowań, z czego niespełna 36 tys. to sprawy nowe – wynika z najnowszych danych Ministerstwa Sprawiedliwości. Dekadę temu spraw z zakresu prawa pracy w sądach rejonowych prowadzono aż ponad 144 tys., a z zakresu ubezpieczeń społecznych – 63,5 tys.
Jak zauważa Edyta Defańska-Czujko, adwokat i partner w dziale Prawo HR w Deloitte Legal, w 2025 r. liczba nowych spraw pracowniczych spadła, i to mimo obowiązujących od końca września 2023 r. przepisów dotyczących zwolnienia pracowników z opłat sądowych. Inaczej sytuacja wygląda w sądach okręgowych, gdzie toczy się najwięcej spraw ubezpieczeniowych, ponieważ są one właściwe w tych sprawach jako sądy I instancji. W 2025 r. z zakresu prawa pracy prowadzono ich ogółem niemal 5,7 tys., a z ubezpieczeń społecznych 186,7 tys., wobec niemal 12 tys. i 163,1 tys. spraw przed rokiem. Jeszcze 10 lat temu natomiast było to odpowiednio 3,8 i 207,7 tys. spraw, co oznacza, że odbicie wywołane nowelizacją art. 35 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych było chwilowym trendem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.