Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Termin urlopu trzeba uzgodnić z pracodawcą

23 lipca 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

4d553fd6-b99c-41f0-aa4d-2cfca7030884-38916374.jpg

Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu

Prawo do urlopu i wykorzystanie urlopu w danym roku kalendarzowym nie może być realizowane w sposób dowolny bez uzgodnienia z pracodawcą. Brak swobody pracownika w wyborze terminu wykorzystania urlopu wypoczynkowego był już wielokrotnie omawiany w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. np. wyrok z 16 grudnia 2008 r. I PK 88/08, Monitor P. Pr., 2009/4/196). Każdy urlop wypoczynkowy, bieżący i zaległy, a także urlop na żądanie, jest udzielany przez pracodawcę. Z tej przyczyny w orzecznictwie nie budzi wątpliwości pogląd, iż nieudzielenie pracownikowi zaległego urlopu wypoczynkowego do końca I kwartału następnego roku kalendarzowego nie uprawnia go do rozpoczęcia po tym terminie urlopu bez zgody pracodawcy. Konsekwencją tego jest to, iż samo zawiadomienie pracodawcy o rozpoczęciu zaległego urlopu wypoczynkowego nie będzie usprawiedliwiło nieobecności pracownika w pracy. Sąd Najwyższy zwraca uwagę, iż także w przypadku urlopu zaległego wniosek urlopowy pracownika jest brany przez pracodawcę pod uwagę, ale nie jest dla niego wiążący (poza przypadkami określonymi w art. 163 par. 3 k.p. i art. 205 par. 3 k.p.). Pracodawca może taki wniosek uwzględnić, ale nie ma takiego obowiązku. Odmowa uwzględnienia wniosku wiąże się najczęściej z niemożnością zapewnienia normalnego toku pracy podczas nieobecności wnioskującego o urlop pracownika.

Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał ponadto, że z uwagi na charakter decyzji o udzieleniu urlopu wniosek urlopowy powinien zostać złożony przez pracownika odpowiednio wcześniej po to, by pracodawca mógł należycie przygotować się do nieobecności urlopowanego pracownika. Samo złożenie takiego wniosku co do zasady nie uprawnia jednak pracownika do rozpoczęcia urlopu, ponieważ pracownik nie jest uprawniony do tego, aby samodzielnie udzielić sobie urlopu. Konsekwencje braku oczekiwania na akceptację pracodawcy przed udaniem się na urlop mogą być dla pracownika bardzo dotkliwe. Przyjmuje się bowiem, iż pracownik, który nie czekając na rozpoznanie swojego wniosku urlopowego, samowolnie opuszcza pracę, dopuszcza się ciężkiego naruszania obowiązków pracowniczych. Daje to pracodawcy prawo do niezwłocznego rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

Sąd Najwyższy zwrócił jednak uwagę na pewne wyjątkowe funkcjonujące u niektórych pracodawców praktyki polegające na uwzględnianiu wszelkich wniosków urlopowych zgłaszanych przez pracowników z ewentualnym polecaniem powrotu do pracy dopiero po wyrażeniu sprzeciwu przez pracodawcę. W takiej sytuacji zgodnie z tezą wyrażoną w wyroku z 26 czerwca 1998 r. (I PKN 211/98, OSNAPiUS 1999/14/457), pomimo naruszenia reguł dotyczących korzystania z urlopu wypoczynkowego, z reguły nie będzie można przypisać pracownikowi udającemu się samowolnie na urlop znacznego stopnia winy. W takiej sytuacji brak będzie więc podstaw do rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.