O wynagrodzeniu może decydować sąd
Pracownicy, którzy uważają, że są dyskryminowani - poprzez określenie ich wynagrodzenia na poziomie niższym niż innych pracowników o podobnych kwalifikacjach - mogą domagać się ochrony swych praw na drodze sądowej. Przysługuje im nie tylko roszczenie odszkodowawcze. W pozwach kierowanych przeciwko pracodawcom domagają się czasem tego, aby to sąd ukształtował wysokość ich wynagrodzenia na przyszłość w wyroku. Pewne wątpliwości budziło to, czy tego typu roszczenia mogą być w ogóle formułowane. Przepis art. 262 par. 2 pkt 1 k.p. wyłącza bowiem spod kognicji sądu pracy spory o ustanowienie nowych warunków pracy i płacy.
Zakaz rozstrzygania przez sądy pracy sporów o ukształtowanie warunków pracy i płacy należy rozumieć w ten sposób, że zabrania on sądom kształtowania tych warunków pracy i płacy, które objęte są swobodną wolą stron kształtujących umowę o pracę w granicach dozwolonych przez przepisy prawa pracy.
Zasada przewidująca niemożność kształtowania przez sąd wynagrodzenia doznaje też wyjątków. W myśl art. 18 par. 3 k.p. postanowienia umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne. Zamiast takich postanowień stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy, a w razie braku takich przepisów postanowienia te należy zastąpić odpowiednimi postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminacyjnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że przepis ten stanowi wyraźną kompetencję dla sądu rozstrzygającego spór z zakresu dyskryminacji do uwzględnienia powództwa o ukształtowanie treści stosunku pracy - wprowadzenie do jego treści postanowienia płacowego o niedyskryminującym charakterze. Dopuszczalność tego typu rozstrzygnięć sądowych przesądził Sąd Najwyższy w wyroku z 18 maja 2006 r. (III PK 22/06, OSNP 9-10/2007/132). Stanowisko to zostało potwierdzone w wyroku z 8 czerwca 2010 r. (I PK 27/10, LEX nr 590311). Sąd Najwyższy stwierdził, że przemawiają za tym także względy pragmatyczne. Trudno byłoby aprobować jedynie istnienia roszczenia odszkodowawczego (art. 183d k.p.), które wywołuje skutek w stosunku do przeszłości. Zmuszałoby to pracownika, gdyby pracodawca dobrowolnie nie dokonał zmiany jego warunków wynagradzania, do wytaczania kolejnych powództw o zasądzenie odszkodowania. Powództwo kształtujące dopuszczalne w świetle art. 18 par. 3 k.p. rozstrzyga tę sprawę w sposób definitywny.
Przesądza to o tym, iż sąd, do którego zostaje wniesione powództwo pracownika, w którym domaga się on określenia wskazanej w pozwie wysokości wynagrodzenia, musi rozpoznać takie żądanie i jeśli jest ono zasadne, ukształtować treść stosunku pracy pracownika i pracodawcy w sposób, który nie rodziłby stanu dyskryminacji. Sąd Najwyższy w cytowanym orzeczeniu z 8 czerwca 2010 r. powołał się na to, iż art. 18 par. 3 k.p. w istocie powoduje zastosowanie mechanizmu z art. 64 k.c. w związku z art. 300 k.p., tj. zastąpienie orzeczeniem sądowym oświadczenia woli pracodawcy wprowadzenia określonego postanowienia płacowego - postanowienia o niedyskryminującym charakterze. Podobnie sprawę rozstrzygnął Sąd Najwyższy w wyroku z 22 lutego 2007 r., I PK 242/06 (OSNP 2008/7-8/98), w którym stwierdził, iż rozstrzygnięcie sądu pracy zastępujące postanowienia umowy o pracę odpowiednimi niemającymi charakteru dyskryminacyjnego może dotyczyć ukształtowania na przyszłość treści trwającego stosunku pracy.
@RY1@i02/2011/068/i02.2011.068.209.002a.001.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu