Nowe wyzwania dla firm transportowych
Od 1 lipca zagraniczne firmy wykonujące przewozy na terenie Francji będą musiały się dostosować do nowych regulacji narzuconych przez francuski rząd. Tego dnia wchodzi w życie dekret do ustawy Loi Macron, który nakłada - poza poziomem wynagrodzenia - wiele innych obowiązków
We Francji 7 kwietnia 2016 r. został przyjęty dekret nr 2016-418 dotyczący delegowania pracowników w transporcie drogowym i wodnym. To akt wykonawczy do francuskiej ustawy o płacy minimalnej Loi Macron. Przepisy opublikowano 9 kwietnia w oficjalnym dzienniku urzędowym, zaczną obowiązywać od 1 lipca 2016 r.
Kogo dotyczy
Dekret dotyczy pracowników transportu drogowego i wodnego czasowo delegowanych przez firmy nieposiadające siedziby we Francji. Nowe regulacje będą stosowane w kabotażu, a także w międzynarodowym transporcie wykonywanym do Francji lub z jej terytorium.
Wiadomo już, że dekret nie obejmie przejazdów w tranzycie. Oznacza to, że polscy przewoźnicy, którzy wykonują przewozy do innych krajów i jedynie przejeżdżają przez Francję (np. wiozą towary z Polski czy Niemiec do Hiszpanii czy Portugalii), nie będą musieli stosować się do nowych przepisów i ominą ich obowiązki administracyjne oraz finansowe związane z nowymi przepisami.
Dekret będzie miał zastosowanie bez względu na to, czy kierowca wykonuje transport osób czy rzeczy.
Nowe obowiązki
Przedsiębiorca planujący wykonywać przewozy na terenie Francji, oprócz konieczności zapewnienia kierowcom płacy minimalnej w wysokości co najmniej 9,68 euro/godzinę (czyli ok. 42 zł przy obecnym kursie euro na poziomie ok. 4,35 zł), będzie musiał spełnić wiele nowych wymagań wprowadzonych przez francuską administrację.
Informacja o nowych wymaganiach wywołała popłoch wśród polskich firm transportowych. Pojawiły się głosy, że Francja to kolejny po Niemczech kraj, który za pomocą protekcjonistycznych przepisów próbuje zamknąć dla zagranicznej konkurencji rynek usług transportowych. Co więcej - w ocenie przedsiębiorców - w porównaniu z niemiecką ustawą o płacy minimalnej regulacje Paryża są jeszcze bardziej wyśrubowane.
Dla małych przedsiębiorców zaostrzone przepisy - łączące się z koniecznością dodatkowych wydatków - w praktyce mogą oznaczać bowiem konieczność opuszczenia francuskiego rynku. Ale nawet w przypadku dużych firm pojawia się pytanie o opłacalność ich działalności.
Opisujemy kolejno nowe obowiązki.
@RY1@i02/2016/121/i02.2016.121.18300350b.805.jpg@RY2@
Od 1 lipca 2016 r.
Przedstawiciela zatrudnię od zaraz
Zgodnie z dekretem przewoźnik podlegający pod francuskie przepisy jest zobowiązany wyznaczyć swojego reprezentanta na terytorium Francji, którego celem jest ułatwienie przyszłej współpracy w zakresie przestrzegania obowiązujących przepisów przez przewoźnika.
Jego podstawowym zadaniem jest bieżący kontakt z francuskimi organami kontroli w przypadku wszczęcia przez te organy postępowania wyjaśniającego.
Wykonanie nawet jednej operacji transportowej na terenie Francji oznacza konieczność ustanowienia takiej osoby. I to przed rozpoczęciem takiej operacji.
Kto może być reprezentantem przewoźnika
Zdaniem francuskiego Ministerstwa Transportu w tym zakresie obowiązuje pełna dowolność. Nie ma bowiem przepisów regulujących w sposób szczególny kwestię powoływania takiego reprezentanta. Mogą to być zarówno osoby fizyczne, jak i osoby prawne. Przedsiębiorca może zatem zawrzeć umowę z każdym podmiotem funkcjonującym na terenie Francji. Przy wyborze trzeba jednak pamiętać, że ma to być osoba pierwszego kontaktu, zatem musi posiadać niezbędne środki i kwalifikacje do prawidłowego reprezentowania przewoźnika.
Teoretycznie możliwe jest powołanie reprezentanta spośród osób zatrudnionych przez polskiego przewoźnika. Może to jednak okazać się problematyczne, zważywszy na to, że konieczna jest jego stała fizyczna obecność na terenie Francji, a przez zdecydowaną większość czasu osoba ta nie będzie wykonywała jakichkolwiek czynności związanych z dekretem. Te pojawią się bowiem dopiero wtedy, gdy administracja francuska zainicjuje postępowanie wyjaśniające i skontaktuje się z reprezentantem.
Właściwszą formą współpracy będzie zatem umowa cywilnoprawna z taką osobą (w przypadku osoby fizycznej). Nie można także wykluczyć, że wkrótce na francuskim rynku pojawią się firmy oferujące za miesięczny abonament usługę pełnienia funkcji reprezentanta.
Należy pamiętać, że dane kontaktowe reprezentanta (w tym również siedzibę) należy wskazać w zaświadczeniach wydawanych delegowanym kierowcom.
Reprezentant na żądanie organów kontroli musi w imieniu przewoźnika przedstawić dokumenty potwierdzające wysokość wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika w okresie oddelegowania. Dokumenty te muszą zawierać konkretne odniesienia, m.in. w zakresie stawki godzinowej brutto pracownika (przeliczonej na euro według kursu wymiany ustalonego przez Europejski Bank Centralny), przepracowanej przez niego liczby godzin (z podziałem na godziny nadliczbowe), a także informacje o przysługujących temu pracownikowi urlopach. Reprezentant musi także dysponować dokumentami potwierdzającymi rzeczywistą wypłatę zadeklarowanego wynagrodzenia.
Warto pamiętać, że reprezentanta należy powołać na czas delegowania pracowników, a także na okres kolejnych 18 miesięcy od zakończenia oddelegowania. Pojawia się oczywiście pytanie: co w przypadku zamiaru zmiany takiej osoby przez przewoźnika. Przewoźnik może zmienić dotychczasowego reprezentanta. Będzie on jednak zobowiązany do dalszego świadczenia swoich usług (tj. odpowiadania na pytania organów kontrolnych w związku z operacjami przewozowymi, które wykonano w okresie jego faktycznego powołania, a także do przedstawiania żądanych przez organy kontroli dokumentów) przez okres wspomnianych 18 miesięcy od zakończenia delegowania.
Jak powołać
Przedsiębiorca powołuje reprezentanta według swojego wyboru. Możliwe jest zawarcie w tym celu stosownej umowy, zawierającej imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, adres e-mail i pocztowy we Francji, w stosownych przypadkach - nazwę i numer telefonu reprezentanta, a także datę wejścia w życie i czas trwania powołania. Strony powinny określić w umowie również wysokość wynagrodzenia z tytułu pełnionej funkcji oraz szczegółowy zakres obowiązków.
Należy również pamiętać, że francuskie przepisy wymagają, aby reprezentant dysponował kopią dokumentu potwierdzającego jego wyznaczenie przez polskiego przewoźnika.
Co istotne, w prawie francuskim nie znajdziemy przepisu przewidującego kary za niewykonywanie lub nienależyte wykonanie przez reprezentanta powierzonych mu obowiązków w zakresie współpracy z organami kontroli. A zatem za jego potencjalne błędy ostatecznie zapłacić mogą polscy przewoźnicy (jeśli np. organy nie otrzymają żądanej dokumentacji lub przekazana dokumentacja będzie niepełna). Niezwykle ważne jest zatem szczegółowe określenie w umowie zakresu odpowiedzialności takiej osoby, ponieważ może to znacząco ułatwić późniejsze dochodzenie naprawienia szkody.
Umowa i zgoda na powołanie powinny być sporządzone w języku francuskim. Nie ma jednak przeszkód, by powyższe dokumenty sporządzić w dwóch wersjach językowych tj. polskiej i francuskiej. Nie istnieją też dodatkowe obostrzenia w zakresie ich tłumaczenia, w szczególności przepisy nie wymagają, aby wspomniane dokumenty były przygotowane przez tłumacza przysięgłego.
Jakie dokumenty
Zgodnie z dekretem w okresie delegowania, a także przez okres następnych 18 miesięcy od momentu jego zakończenia, reprezentant przewoźnika jest zobowiązany posiadać i przedstawiać na żądanie pracowników kontroli dokumenty dotyczące pracowników delegowanych. ramka 1
Z wytycznych udostępnionych na stronie Ministerstwa Transportu wynika, że nie jest konieczne fizyczne posiadanie kopii tych dokumentów w siedzibie reprezentanta. Wystarczy bowiem zapewnienie dostępu online przez przewoźnika w celu umożliwienia przekazania ich organom kontroli.
Możliwe będzie również bezpośrednie przesyłanie ich w zdematerializowanej postaci, pod warunkiem że są one zapisane w jednolitym formacie PDF.
W konsekwencji nie będzie zachodziła konieczność drukowania tych dokumentów przez reprezentanta w przypadku kontroli. Wystarczy wysłanie tych dokumentów e-mailem czy też przekazanie na nośniku danych.
Płaca minimalna nie dotyczy kierowców wykonujących przewozy tranzytowe przez terytorium Francji.
Reprezentant musi zostać ustanowiony na czas obejmujący co najmniej okres oddelegowania oraz kolejne 18 miesięcy po zakończeniu tego okresu.
Powołania przedstawiciela dokonuje w formie pisemnej przewoźnik. Przedstawiciel musi się posługiwać językiem francuskim.
RAMKA 1
Co musi przechowywać reprezentant
Zaświadczenie o delegowaniu kierowcy (w języku francuskim).
Listę płac (ze wskazaniem poszczególnych składników wynagrodzenia kierowcy lub inny równoważne dokumenty zaświadczające o wynagrodzeniu i zawierające następujące informacje:
a) stawkę godzinową brutto, w tym kwoty powiększone z tytułu nadgodzin, przeliczone na euro,
b) okres i rozkład czasu pracy, stanowiące podstawę wynagrodzenia, z wyszczególnieniem godzin rozliczanych na podstawie zwykłej stawki oraz stawki powiększonej,
c) urlopy i dni wolne oraz elementy wynagrodzenia, które się do nich odnoszą).
Dokumenty potwierdzające wypłatę wynagrodzenia.
Kopię dokumentu poświadczającego jego wybór na reprezentanta.
Informacje na temat układu zbiorowego mającego zastosowanie do oddelegowanego pracownika (tj. krajowego układu zbiorowego w transporcie drogowym, w szczególności porozumienie w zakresie ustalania wynagrodzenia kierowcy).
@RY1@i02/2016/121/i02.2016.121.18300350b.106.gif@RY2@
Reprezentant teraz będzie obowiązkowy
Francuska płaca w polskiej ciężarówce
W przypadku delegowania prawo europejskie nakłada obowiązek przestrzegania lokalnych przepisów w zakresie m.in. czasu pracy, wymiaru urlopu czy wysokości otrzymywanego wynagrodzenia minimalnego. Na tej podstawie Francja będzie wymagała stosowania dekretu i francuskiej minimalnej stawki za godzinę pracy kierowcy za czas wykonywanej pracy na terenie Francji przez kierowcę.
A przecież trudno uznać kierowcę za oddelegowanego pracownika w rozumieniu przepisów unijnych. Oddelegowanie w przypadku kierowcy nie ma bowiem co do zasady miejsca, skoro w zawód kierowcy jest wpisane stałe przemieszczanie się pomiędzy różnymi miejscami. Oddelegowanie ma charakter czasowy i odnosi się do czasowej zmiany miejsca wykonywania pracy w stosunku do stałego miejsca jej wykonywania.
Jaka praca - taka płaca
Obowiązujący we Francji krajowy układ zbiorowy w transporcie drogowym i pomocniczej działalności transportowej określa minimalne stawki wynagrodzenia kierowców w zależności od liczby przepracowanych godzin. Stawki minimalne w przypadku przewozu towarów wynoszą odpowiednio 9,68 euro za godzinę pracy kierowcy pojazdu o masie nieprzekraczającej 3,5 t. Natomiast w przypadku wysoko wykwalifikowanego kierowcy pojazdów ciężkich stawka ta wynosi już 10 euro (stawki godzinowe poszczególnych kierowców dostępne są na stronie francuskiego ministerstwa środowiska, energii i morza (http://www.developpement-durable.gouv.fr/IMG/pdf/Remuneration_minimum_TR_marchandises_et_personnes_15_juin_2016.pdf).
Co istotne, na wysokość otrzymywanego wynagrodzenia - w świetle tego układu - ma również wpływ staż pracy kierowcy.
Co się wlicza
Dekret nie stawia znaku równości pomiędzy francuskim minimalnym wynagrodzeniem a wynagrodzeniem zasadniczym. W takim bowiem przypadku mało który z polskich przewoźników spełniałby wymogi dekretu w zakresie stawki godzinowej we Francji. Podobnie zatem jak w przypadku niemieckiej płacy minimalnej MiLoG również we Francji wynagrodzenie minimalne należy kalkulować, uwzględniając nie tylko wynagrodzenie zasadnicze, lecz także inne składniki wynagrodzenia i świadczenia wypłacane kierowcom w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych.
Jakie zatem składniki wynagrodzenia można zaliczyć na poczet płacy minimalnej we Francji?
Nie ma w tym zakresie jasnych wytycznych francuskiego Ministerstwa Transportu. O tym, jakie elementy będą zaliczane na poczet płacy minimalnej, wiadomo na razie z nieoficjalnych informacji przekazanych przez stronę francuską. infografika s. C38
Z informacji tych wynika, że oprócz wynagrodzenia z dodatkami można również doliczać ewentualne korzyści uzyskane w naturze. Pojawia się jednak pytanie, jak rozumieć te korzyści i w jaki sposób wyliczyć ich wartość.
Z kolei nie będą brane pod uwagę kwoty wypłacone tytułem zwrotu rzeczywiście poniesionych przez kierowcę wydatków, takich jak koszty podróży, zakwaterowania i jedzenia.
Niemcy liberalniej
Takie podejście Francuzów do wynagrodzenia minimalnego różnić się zatem będzie od podejścia władz niemieckich, które dla przykładu nie uwzględniają w wynagrodzeniu minimalnym wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, ale za to uwzględniają w pewnej części diety i ryczałty za noclegi, które nie stanowią pokrycia rzeczywiście poniesionych kosztów, ale są istotnym element wynagrodzenia polskich kierowców.
Pytanie co do możliwości uwzględniania we francuskiej płacy minimalnej diet czy ryczałtów za nocleg pozostaje otwarte. Z punktu widzenia polskiego prawa nie są to bowiem świadczenia, których celem jest zwrot rzeczywiście poniesionych przez kierowców wydatków na żywność czy nocleg. Na podstawie art. 3 ust. 7 dyrektywy 96/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 16 grudnia 1996 r. dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług dodatki właściwe delegowaniu należy uważać za część płacy minimalnej, o ile nie są wypłacane z tytułu zwrotu wydatków faktycznie poniesionych na skutek delegowania. Jeśli uznamy dietę i ryczałt za nocleg za dodatek właściwy delegowaniu, to istnieją podstawy do zaliczania na poczet płacy minimalnej zarówno tej części diety, jak i ryczałtu za nocleg, które nie służą rzeczywistych kosztów po stronie kierowcy. Decydująca w tym względzie może się jednak okazać praktyka Francji.
@RY1@i02/2016/121/i02.2016.121.18300350b.807.jpg@RY2@
Płaca minimalna to nie tylko pensja
Zaświadczenie o delegowaniu pracownika
Zaświadczenie, o którym mowa w dekrecie, należy wystawić w języku francuskim na czas określony każdemu zatrudnionemu kierowcy jeszcze przed rozpoczęciem wykonywania przez niego pierwszej operacji na terenie Francji.
Nie jest wymagane zachowanie ciągłości wykonywania przewozów. Jedno zaświadczenie może obejmować więcej niż jeden przewóz wykonywany przez pracownika w różnych odstępach czasu. Należy jednak pamiętać, że okres ważności takiego zaświadczenia nie może przekroczyć 6 miesięcy. Po tym okresie przewoźnik musi wydać pracownikowi kolejny dokument.
Co istotne, skoro nowe regulacje obejmują wyłącznie wykonywanie przewozów na terenie Francji i nie dotyczą przewozów tranzytowych, to w zaświadczeniu nie trzeba podawać informacji na temat tych przejazdów.
Zgodnie z przepisami przedsiębiorca wysyłający kierowców do Francji jest zobowiązany w zaświadczeniu podać:
● dane pracodawcy: nazwę, adres siedziby przewoźnika, numer kontaktowy, adres e-mail, oznaczenie formy prawnej,
● dane jednostki, do której odprowadzane są składki na ubezpieczenie społeczne,
● dane osoby względnie osób zarządzających przedsiębiorstwem (ze wskazaniem daty i miejsca urodzenia tych osób),
● dane reprezentanta przewoźnika (osoby fizycznej albo prawnej) ze wskazaniem adresu siedziby na terenie Francji,
● koszty podróży, jedzenia i w razie potrzeby zakwaterowania poniesione w związku z oddelegowaniem pracownika (należy określić, czy koszty te poniósł bezpośrednio pracodawca, czy też zostały one zwrócone pracownikowi i w jakiej wysokości),
● termin ważności zaświadczenia (zaświadczenie traci swoją ważność po upływie 6 miesięcy od dnia wystawienia),
● dane dotyczące wpisu do elektronicznego krajowego rejestru przedsiębiorstw transportu drogowego, o którym mowa w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z 21 października 2009 r. ustanawiającym wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego i uchylającym dyrektywę Rady 96/26/WE.
Wzory opublikowane
Na stronie francuskiego Ministerstwa Transportu są już dostępne robocze wersje formularzy służących do przekazywania organom kontroli żądanych przez nich w przyszłości informacji. Przy czym do pobrania są trzy rodzaje zaświadczeń w zależności od typu delegowania (np. osobne formularze dla delegowania pracowników w ramach grupy).
Oddelegowanie w ramach grupy czy przez agencję pracy tymczasowej rodzi konieczność prowadzenia osobnego rejestru, w którym należy umieścić wydawane pracownikom zaświadczenia o oddelegowaniu. Pojawia się też pytanie, czy w dniu wejścia w życie nowych przepisów nie nastąpią jakieś znaczące modyfikacje udostępnionych przez stronę francuską wzorów.
Francuzi idą nam na rękę
Wiadomo już, że mimo przyjęcia przez polski rząd projektu zmiany ustawy o transporcie drogowym do utworzenia elektronicznego krajowego rejestru przedsiębiorców transportu drogowego, o którym mowa w zaświadczeniu, będzie trzeba jeszcze poczekać (co najmniej do 2017 r., chociaż nie ma co do tego pewności). ramka 2 Słusznie podnoszono więc głosy, że wydawane przez przewoźników zaświadczenia mogą być uznawane za niekompletne przez francuskie organy kontroli. W takich zaświadczeniach polscy przewoźnicy nie mogliby bowiem wskazywać danych z elektronicznego krajowego rejestru przedsiębiorstw transportu drogowego (skoro w Polsce jeszcze nie funkcjonuje). To z kolei narażałoby przewoźników na dotkliwe kary wymierzane przez francuskie organy kontroli.
Z informacji otrzymanych niedawno od strony francuskiej wynika, że groźba ewentualnych kar chociażby z tego tytułu została znacząco zminimalizowana. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Transportu, w przypadku przewoźników z państw, które nie dysponują jeszcze takim rejestrem - wystarczy podanie przez nich w zaświadczeniu numeru licencji przewozowej przyznanej zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami danego kraju członkowskiego.
Zaświadczenie o delegowaniu należy sporządzić w języku francuskim jeszcze przed rozpoczęciem wykonywania przez pracownika pierwszej operacji na terenie Francji.
Maksymalny okres, na jaki może być wystawione zaświadczenie o delegowaniu, to 6 miesięcy. Po tym czasie konieczne jest wystawienie nowego.
Przedsiębiorstwo transportowe zobowiązane jest wypełnić dla każdego delegowanego kierowcy zaświadczenie o delegowaniu.
RAMKA 2
Rejestr ruszy z opóźnieniem
● Wymóg prowadzenia przez kraje UE elektronicznego krajowego rejestru przedsiębiorstw transportu drogowego wprowadziło rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z 21 października 2009 r. ustanawiającego wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego (Dz.Urz. UE z 2009 r. L 300, s. 51).
Obecnie w Polsce taki rejestr nie istnieje, chociaż od kilku lat było wiadomo, że powinien powstać. W Wielkiej Brytanii np. prace nad rejestrem zakończono już pod koniec 2011 r., a na Słowacji - w 2012 r.
● W Polsce dopiero 12 kwietnia 2016 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym. W projekcie przyjęto, że rejestr będzie przygotowany do 1 kwietnia 2017 r. To najbliższa realna data. - Wskazany termin utworzenia rejestru wynika z konieczności przeprowadzenia postępowania w sprawie zamówienia publicznego oraz zapewnienia wykonawcy systemu czasu na wytworzenie systemu. Wykonawca zapewni zaplecze techniczne dla rejestru - informowało nas Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Obecnie projekt ustawy znajduje się w Sejmie.
Jednak nie od razu rejestr stanie się w pełni funkcjonalny. Zgodnie z projektem do 1 października 2017 r. upoważnione organy, stosownie do swoich kompetencji, przekażą do rejestru dane.
● Projektowana ustawa przewiduje, że rejestr prowadzony będzie w systemie teleinformatycznym przez głównego inspektora transportu drogowego. Będzie składał się z trzech ewidencji:
1) przedsiębiorców posiadających zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego;
2) poważnych naruszeń, o których mowa w art. 6 ust. 1 lit. b rozporządzenia (WE) nr 1071/2009;
3) osób, które zostały uznane za niezdolne do kierowania operacjami transportowymi przedsiębiorcy do czasu przywrócenia dobrej reputacji.
● W ewidencji przedsiębiorców gromadzone będą m.in. informacje o firmach transportowych, posiadanych przez nie licencjach, zezwoleniach, pojazdach, certyfikatach kompetencji zawodowych, datach ich uzyskania i terminach obowiązywania. Z kolei w ewidencji naruszeń gromadzone będą m.in. dane o liczbie, kategoriach i rodzajach poważnych naruszeń, które doprowadziły do skazania lub nałożenia sankcji w ciągu ostatnich dwóch lat; datach naruszeń; datach kontroli, w trakcie której stwierdzono naruszenie; państwie członkowskim, w którym stwierdzono naruszenie; przyczynie, dla której utrata dobrej reputacji stanowiłaby nieproporcjonalną reakcję.
Dane gromadzone w ewidencji przedsiębiorców, którzy posiadają zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, mają być jawne i publicznie dostępne, z wyjątkiem tych najbardziej wrażliwych, np. dotyczących daty i miejsca urodzenia oraz adresu zamieszkania zarządzającego transportem. Natomiast dane gromadzone w ewidencji poważnych naruszeń oraz ewidencji osób, które zostały uznane za niezdolne do kierowania operacjami transportowymi przedsiębiorcy, będą udostępniane jedynie upoważnionym organom oraz Szefowi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Oprac. JP
Praca kierowcy, czyli biuro na kółkach
Przewoźnik powinien szczególnie zadbać o prawidłowość danych umieszczanych w zaświadczeniu o delegowaniu.
Dwa egzemplarze
Zaświadczenie należy przygotować w dwóch egzemplarzach - jeden należy przekazać kierowcy, natomiast drugi powinien posiadać wyznaczony przez przewoźnika reprezentant (albo przedsiębiorstwo goszczące pracownika w przypadku delegowania pracownika w ramach grupy czy przez agencję pracy tymczasowej).
Od 1 lipca będzie to zatem swego rodzaju paszport kierowców wykonujących transport we Francji, ponieważ wystawione w języku francuskim zaświadczenie kierowca powinien przechowywać w kabinie pojazdu i okazywać organom kontroli na każde ich żądanie.
Umowa o pracę
W świetle nowych przepisów kierowca powinien w kabinie mieć również egzemplarz umowy o pracę zawartej z wysyłającym go przewoźnikiem. Francuzi, zapewne obserwując dotychczasowe doświadczenia niemieckich organów, postanowili przy tym zrezygnować z dodatkowego wymogu przygotowywania i przedstawiania umowy w wersji francuskiej (nie dotyczy to delegowania w ramach grupy czy przez agencje pracy tymczasowej; w takim przypadku umowa o pracę musi zostać przetłumaczona na język francuski).
Umowa powinna obejmować również wszelkie aneksy czy zmiany. W przypadku wielości tych dokumentów rozwiązaniem może być sporządzenie przez pracodawcę tekstu jednolitego umowy o pracę uwzględniającego te zmiany.
Niewykluczone, że kierowca będzie zobowiązany do przechowywania w kabinie również i innych dokumentów, np. zaświadczenia o ustawodawstwie dotyczącym zabezpieczenia społecznego mającym zastosowanie do osoby uprawnionej (tzw. zaświadczenie A1). Wątpliwości w tej sprawie nie zostały jeszcze wyjaśnione.
Kary
Za nieprzestrzeganie powyższych obowiązków dekret przewiduje określone kary. Za brak zaświadczenia w kabinie pojazdu lub za nieprawidłowości w jego wystawianiu francuskie organy kontroli mogą wymierzyć jednorazowo grzywnę w wysokości nawet do 750 euro. W przypadku gdy kierowca w trakcie kontroli nie będzie posiadał w kabinie wymaganego egzemplarza umowy o pracę - może otrzymać karę w wysokości do 450 euro (także za brak branżowego układu zbiorowego).
Wysokość grzywny nie może przekroczyć 2000 euro za każdego oddelegowanego pracownika i 4000 euro w przypadku powtórzenia naruszenia w ciągu jednego roku od daty powiadomienia o nałożeniu pierwszej grzywny.
Odpowiedzialność
Za powyższe przewinienia odpowiedzialność ponoszą osoby zarządzające przedsiębiorstwem, czyli w praktyce członkowie zarządu. Przy czym odpowiedzialność finansową ponoszą za zachowanie samego kierowcy, na którą nie mają żadnego wpływu. Nie ma możliwości zwolnienia się z tej odpowiedzialności.
Jak się zabezpieczyć
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby do katalogu podstawowych obowiązków pracowniczych kierowcy zaliczyć również obowiązek dbałości o stan przechowywanej w kabinie dokumentacji na potrzeby przyszłych kontroli, w szczególności troskę o jej kompletność i aktualność. Może to zminimalizować powyższe ryzyko, a także ułatwić późniejsze dochodzenie od pracownika (niezależnie od możliwości wyciągnięcia z tego tytułu innych konsekwencji) kosztów wynikających z nieprzestrzegania takiego obowiązku.
Co istotne - niezależnie od sankcji wymierzonych za braki w dokumentacji - przewoźnicy są również narażeni na odpowiedzialność za nieprzestrzeganie obowiązków związanych ze zgłoszeniem delegowanego pracownika i wyznaczeniem odpowiedniego reprezentanta przewidzianych w przepisie L. 1264-1 francuskiego kodeksu pracy.
Łączna kwota kar nałożonych na jednego przedsiębiorcę może urosnąć do kwoty 500 000 euro. Niewykluczona jest zatem sytuacja wymierzenia przez organy kilku kar z różnych tytułów.
Ale to nie wszystko. W przypadku poważnych lub powtarzających się naruszeń wynikających z kodeksu pracy organy administracji mogą nawet zawiesić wykonywanie usług przez danego przewoźnika. Biorąc pod uwagę liczbę obowiązków nałożonych na firmy nowymi przepisami, o taki skutek będzie zatem nietrudno.
RAMKA 3
Jeszcze nie wszystko stracone
Komisja Europejska 18 czerwca poinformowała, że postanowiła podjąć działania prawne przeciwko Francji i Niemcom ze względu na konsekwencje stosowania ich odpowiednich przepisów płacy minimalnej w sektorze transportu drogowego. KE podkreśliła, że w pełni popiera zasadę płacy minimalnej. "Jednak systematyczne stosowanie przepisów o płacy minimalnej we Francji i Niemczech do wszystkich operacji transportu międzynarodowego na terytorium obu krajów ogranicza w nieproporcjonalny sposób swobodę świadczenia usług i wolność przepływu towarów w UE" - czytamy też w komunikacie.
Komisja podjęła decyzję o wezwaniu władz Francji do usunięcia uchybień. To pierwszy krok w procedurze w sprawie naruszenia. Z kolei wobec władz Niemiec KE postanowiła skierować dodatkowe wezwanie do usunięcia uchybienia - postępowanie w sprawie naruszenia rozpoczęło się już w maju 2015 r.
KE uważa, że stosowanie płacy minimalnej do niektórych międzynarodowych operacji transportowych mających jedynie marginalny związek z terytorium przyjmującego państwa członkowskiego nie może być uzasadnione, gdyż tworzy nieproporcjonalne bariery administracyjne, które uniemożliwiają funkcjonowanie rynku wewnętrznego. Wprawdzie należy podjąć dalsze środki dla zapewnienia ochrony socjalnej pracowników oraz niezakłóconej konkurencji, ale jednocześnie konieczne jest zapewnienie swobodnego przepływu towarów i usług.
Francuskie i niemieckie władze mają teraz dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi na argumenty podniesione przez KE.
Oprac. JP
@RY1@i02/2016/121/i02.2016.121.18300350b.808.jpg@RY2@
W kabinie pojazdu musza się znajdować
Współpraca: Marcin Rybczyński, prawnik w kancelarii Raczkowski Paruch
@RY1@i02/2016/121/i02.2016.121.18300350b.809.jpg@RY2@
Łukasz Kuczkowski
radca prawny, partner, kieruje poznańskim biurem kancelarii Raczkowski Paruch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu