Dziennik Gazeta Prawana logo

Czyje racje powinny wziąć górę

Od lat trwa spór, czy każda przyczyna, ze względu na którą pracownik jest w sytuacji gorszej niż inni zatrudnieni, może być podstawą jego roszczeń z tytułu dyskryminacji. Teraz chce go przeciąć prezydent. Ale wobec zaproponowanego przez niego rozwiązania pojawiają się głosy krytyki

Czy katalog przyczyn dyskryminacji znajdujący się w kodeksie pracy powinien zawierać jedynie przykładowe wyliczenie, czy też winien opierać się o enumeratywny wykaz? Innymi słowy, czy przepisy powinny być elastyczne, gdyż trudno nam sobie wyobrazić wszystkie powody niewłaściwego traktowania pracownika (katalog otwarty), czy też najważniejsza jest pewność prawa i jasna wskazówka dla pracodawców, co jest zabronione (katalog zamknięty)?

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.