Czyje racje powinny wziąć górę
Od lat trwa spór, czy każda przyczyna, ze względu na którą pracownik jest w sytuacji gorszej niż inni zatrudnieni, może być podstawą jego roszczeń z tytułu dyskryminacji. Teraz chce go przeciąć prezydent. Ale wobec zaproponowanego przez niego rozwiązania pojawiają się głosy krytyki
Czy katalog przyczyn dyskryminacji znajdujący się w kodeksie pracy powinien zawierać jedynie przykładowe wyliczenie, czy też winien opierać się o enumeratywny wykaz? Innymi słowy, czy przepisy powinny być elastyczne, gdyż trudno nam sobie wyobrazić wszystkie powody niewłaściwego traktowania pracownika (katalog otwarty), czy też najważniejsza jest pewność prawa i jasna wskazówka dla pracodawców, co jest zabronione (katalog zamknięty)?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.