Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Przepisy o mobbingu coraz korzystniejsze dla pracowników

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Mobbing pojawił się w kodeksie pracy 20 lat temu – w 2004 r. Od tego czasu kilka razy zmieniały się przepisy, a także ich interpretacje. Pojęcie mobbingu na dobre zadomowiło się w polskim prawie, ale i w świadomości pracowników oraz pracodawców. Statystyki pokazują, że liczba spraw mobbingowych w sądach pracy przez ostatnie 10 lat utrzymywała się na podobnym poziomie – ok. 700 rocznie. Z tego coraz więcej sporów trafia do sądów okręgowych, które zajmują się roszczeniami o wartości przekraczającej 100 tys. zł. Jednocześnie w ostatnim roku o ok. 30 proc. wzrosła liczba nowych spraw trafiających do sądów pracy. Nie wiadomo dokładnie, czy ten wzrost dotyczy także spraw związanych z mobbingiem, ale praktyka pokazuje, że może tak być.

Z biegiem czasu zmieniły się kwoty odszkodowań, jakie ofiarom mobbingu przyznają sądy pracy. W pierwszych latach były to kwoty w wysokości kilkunastu tysięcy złotych, wyroki z ostatniego czasu niejednokrotnie opiewają na sumy nawet ok. 100 tys. zł. Zasądzane odszkodowania są oczywiście uzależnione od okoliczności – teraz też zdarzają się sprawy, które kończą się niższymi odszkodowaniami, np. w wysokości 25 tys. zł.

Potocznie i kodeksowo

Wciąż są widoczne różnice pomiędzy potocznym rozumieniem mobbingu a jego prawną definicją, która w ciągu tych 20 lat się nie zmieniła. To, co pracownicy często nazywają mobbingiem, w istocie jest innego rodzaju naruszeniem prawa, przykładowo naruszeniem godności pracownika, molestowaniem czy nierównym traktowaniem. Czasami też zdarzenia uważane za mobbing to tak naprawdę nieprawidłowe wykonywanie swoich zadań przez przełożonego, polegające np. na punktowaniu każdego, nawet drobnego błędu pracownika.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.