Konflikt jest wpisany w konstrukcję stosunku pracy
W jednym z sierpniowych wydań DGP ukazał się artykuł o nieskuteczności mediacji w Polsce [„Mediacja nie może się przebić. A tracą na tym obie strony stosunku pracy” – Tygodnik Gazeta Prawna z 2 sierpnia 2019 r., DGP nr 149 – red.]. Pojawia się w nim teza, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy są trudności we wzajemnym porozumieniu między pracownikiem a pracodawcą. Problem konfliktu stron w stosunku pracy jest jednak dużo głębszy.
Pracę można świadczyć w różnych formach prawnych, jednak zawsze wiąże się to z kontaktami z innymi ludźmi – współpracownikami, przełożonymi, podwładnymi, klientami czy partnerami biznesowymi. Nierzadko są to kontakty, które prowadzą do powstawania konfliktów. Nieumiejętnie zarządzany konflikt może prowadzić do wystąpienia różnych form przemocy czy niepowodzenia danej relacji. Koszty bywają ogromne; mogą prowadzić np. do niezawarcia umowy z kontrahentem, nielojalności pracownika, która może prowokować czyny nieuczciwej konkurencji, czy wreszcie do przekształcenia się konfliktu w spór sądowy.
Konflikt określa się jako wynik struktury sytuacji, w której się znaleźliśmy, niezgodność lub sprzeczność celów. Bywa efektem nienawiści, również na tle dyskryminacyjnym, czy wrogiego zachowania, generalnie – antagonistycznych uczuć względem siebie. Dodatkowo towarzyszy mu próba wzajemnej kontroli. Trzeba pamiętać, że ta niezgodność czy różnice między stronami danej relacji mogą istnieć naprawdę albo mogą być tak postrzegane wyłącznie przez te strony lub jedną z nich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.