Ponad 100 tys. nieobsadzonych etatów
Braki kadrowe hamują potencjał rozwojowy firm. Problem byłby większy, gdyby nie napływ pracowników z Ukrainy
Liczba wolnych miejsc pracy na koniec I kwartału była o 11 proc. wyższa niż na koniec poprzedniego kwartału – podaje Główny Urząd Statystyczny. Na koniec marca firmy zgłosiły 101 tys. nieobsadzonych etatów. To o 10 tys. więcej niż kwartał wcześniej i o 11 tys. mniej niż rok wcześniej. Przedstawiciele biznesu mówią jednak, że faktyczna skala niedoboru pracowników jest znacznie większa, być może nawet dwukrotnie.
– Liczba podawana przez GUS jest z pewnością zaniżona, bo nie wszystkie firmy raportują realne zapotrzebowanie. Przedsiębiorstwa często prowadzą rekrutacje wewnętrzne czy sezonowe – mówi Witold Michałek, wiceprezes Business Centre Club. Zaznacza przy tym, że choć problem utrzymuje się od wielu lat, to w ostatnich miesiącach – wraz z przyspieszaniem tempa wzrostu gospodarki – jest szczególnie widoczny i odczuwalny przez przedsiębiorstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.