Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kadry i płace

Rządowy slalom z nowelą o PIP

urząd skarbowy - kontrola dokumentów
Losy reformy rynku pracy, która miała być flagowym elementem realizacji kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy.Shutterstock
8 grudnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Rząd gorączkowo szuka sposobu na przeforsowanie ustawy wzmacniającej Państwową Inspekcję Pracy, próbując się wycofać z rozwiązań, które sam nadmiernie zaostrzył. Nawet jeśli koalicja dojdzie do porozumienia, ostateczny głos należy do prezydenta, a scenariusz weta staje się coraz bardziej prawdopodobny.

Losy reformy rynku pracy, która miała być flagowym elementem realizacji kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy (KPO), przypominają legislacyjny tor przeszkód. Rząd obecnej kadencji staje przed wyzwaniem, jak wycofać się z obietnic, a jednocześnie zadowolić Komisję Europejską i uspokoić nastroje przedsiębiorców.

Od oskładkowania do superinspektora

Warto przypomnieć, że pierwotne plany, kreślone jeszcze przez rząd Mateusza Morawieckiego, zakładały objęcie wszystkich umów cywilnoprawnych obowiązkiem opłacania składek na ubezpieczenia społeczne (ZUS). Wyjątkiem miały być jedynie umowy zawierane z uczniami i studentami do 26. roku życia. Ta koncepcja spotkała się jednak z gigantycznym oporem organizacji pracodawców. Wskazywano na astronomiczne koszty – rzędu 5–7 mld zł – które uderzyłyby zarówno w firmy, jak i w osoby fizyczne, w tym wysokiej klasy specjalistów dorabiających na zleceniach. Argumentowano, że umowy o pracę i tak są oskładkowane podobnie jak pierwsza umowa zlecenia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.