Chcemy złapać króliczka, a nie gonić go
Rozmowa z dr. Andrzejem Dybczyńskim, dyrektorem Sieci Badawczej Łukasiewicz - PORT Polskiego Ośrodka Rozwoju Technologii
Wirtualny Instytut badawczy to nowatorski program finansowania badań naukowych w zakresie biotechnologii medycznej - onkologii. W ciągu maksymalnie 10 lat będzie łożył środki na maksymalnie 10 projektów, które mają duży potencjał komercjalizacyjny. Jest na to 450 mln zł. Właśnie zamknęliście przyjmowanie wniosków - było ich 12. To chyba mało.
Ja lubię myśleć o WIB jako o programie inwestycyjnym, w którym społeczeństwo, rząd, podejmuje decyzję o zainwestowaniu prawie pół miliarda złotych w naukowców po to, żeby z ich pracy i talentu osiągnąć wymierne korzyści. Program tym się różni od innych znanych sposobów wspierania nauki, że nie chcemy uprawiać nauki dla nauki, finansować wspaniałych publikacji w prestiżowych periodykach. Chcemy płacić za te badania, które będzie można realnie wprowadzić na rynek i sprzedać. Cenniejszy będzie dla nas nawet mniej ambitny pomysł, ale taki, na który jest zapotrzebowanie. Chcemy złapać króliczka, a nie gonić go. Dlatego na przykład dopuszczamy, że program finansowania danych badań może być przerwany w każdym momencie, kiedy inwestor, reprezentowany przez Łukasiewicz - PORT uzna, że badania przestały rokować (bo np. gdzieś na świecie szybciej wymyślono to samo). Naszym celem nie jest tylko poprawne rozliczenie grantu, lecz osiągnięcie sprzedawalnych wyników. Program zakłada długoletnie finansowanie, co daje zespołowi naukowemu stabilizację. WIB jest atrakcyjny finansowo dla osób, które się w nim znajdą: lider zespołu otrzymywać będzie miesięczne wynagrodzenie w wysokości 35 tys. zł (brutto brutto). Jest jeszcze jedna ważna rzecz - własność intelektualna tych projektów, które powstaną w ramach WIB będzie należała do Skarbu Państwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.