Rynek telekomunikacyjny: pilne wyzwania przed Polską i UE
– To pierwszy ekonomiczny, nie zaś techniczny, raport dotyczący polskiego rynku telekomunikacyjnego – podkreśla prof. dr hab. Konrad Raczkowski, dyrektor Centrum Gospodarki Światowej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Stał on na czele zespołu badawczego, który przygotował analizę „Rynek telekomunikacyjny w Polsce. Trendy i perspektywy rozwoju”. Raport poświęca wiele miejsca całej Unii Europejskiej jako nieodłącznej perspektywie, gdy mówimy o poszczególnych rynkach państw członkowskich.
Rynek telekomunikacyjny jest jednym z fundamentów nowoczesnej gospodarki cyfrowej, odgrywa m.in. kluczową rolę w rozwoju usług oraz budowie społeczeństwa informacyjnego. Polska powinna zwiększyć redystrybucję środków finansowych na rozwój innowacji w tym obszarze, Unia Europejska zaś – inaczej spojrzeć na wspólnotowe regulacje. Tak wynika z raportu, który powstał na UKSW.
Niezbędna jest nowa logika regulacyjna UE
Podczas konferencji prezentującej raport jego autor wskazywał, że choć uczestnicy rynku – w tym czterech głównych operatorów – wnoszą do budżetu państwa z tytułu podatków i innych danin znaczące środki, nie są one właściwie zagospodarowywane. W opinii prof. Konrada Raczkowskiego rząd powinien zwiększyć wysiłki finansowe, których celem byłby rozwój technologiczny, wdrażanie innowacji, a tym samym zwiększanie potencjału sektora, zwłaszcza w kontekście silnej, globalnej konkurencji. To samo dotyczy Unii Europejskiej. Telekomunikację należy bowiem postrzegać w kategoriach strategicznych – sektor ten jest kręgosłupem suwerenności cyfrowej i konkurencyjności UE względem Chin czy USA. Tymczasem brak jednolitego rynku osłabia naszą pozycję. Unia musi zmienić logikę regulacyjną – podkreślał podczas konferencji prof. Raczkowski. Z maksymalnej konkurencji lokalnej – na poszczególnych rynkach krajowych, z czym mamy dziś do czynienia – należałoby przejść na maksymalizację starań o wyższą efektywność inwestycyjną oraz innowacyjną.
– Telekomunikacja powinna być traktowana podobnie jak sektor energetyczny. Z silną koordynację europejską i mechanizmami wspólnego finansowania, np. przez wspólne fundusze czy instrumenty dłużne – wskazuje prof. Raczkowski, dodając, iż regulacja co do zasady nie jest zła, jeśli jest mądrze prowadzona. Co więcej, wiele już istniejących rozwiązań prawnych nie jest stosowanych, choć mogłyby jako narzędzia w rękach kolejnych polskich rządów przyczynić się do dynamicznego rozwoju rynku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.