Indyjska giełda na komórce
Indie dokładają starań, by umocnić swoją pozycję dynamicznie rozwijającej się gospodarki, która jest przyjazna biznesowi. Od wczoraj właściciele telefonów komórkowych mogą za ich pomocą grać na giełdzie w Bombaju . - Wierzymy, że ta nowa usługa pozwoli nam przyciągnąć większą liczbę inwestorów i jeszcze lepiej spenetrować finansowy rynek - powiedział szef BSE S. Ramadorai. W przyszłym miesiącu podobną usługę uruchamia giełda w New Delhi.
Giełdowe transakcje dokonywane dzięki telefonom komórkowym oraz smartfonom stają się coraz powszechniejsze, zwłaszcza w skomputeryzowanej Azji, która na dodatek najszybciej wychodzi z załamania gospodarczego w 2008 roku.
Informacje o nowym sposobie handlu spowodowały, że indeksy obu indyjskich giełdach wystrzeliły w górę, osiągając najwyższe wartości od 3 lat. Na to nałożyły się informacje o bardzo dobrym wzroście gospodarczym całych Indii, których PKB w tym roku może przekroczyć 9 proc.
Indyjskie władze szacują liczbę inwestorów giełdowych na 20 mln. To wciąż niewiele w ponadmiliardowym kraju. Dlatego liczą na to, że dzięki komórkom spopularyzują giełdę.
Już teraz jeden na 10 telefonów komórkowych jest sprzedawany w Indiach. Każdego miesiąca przybywa kolejnych 15 - 17 mln aparatów. Już teraz w całym kraju jest 650 mln użytkowników telefonów komórkowych.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu