Zagrożone dane klientów Sony
Dane o ponad 75 milionach klientów PlayStation zostały przejęte przez hakerów - do takiej porażki oficjalnie przyznał się wczoraj japoński koncern Sony.
Pierwsze sygnały o przełamaniu kodów pojawiły się już w zeszłym tygodniu, jednak firma starannie unikała podania w tej sprawie konkretnych informacji. Teraz przyznała się, że po imionach i nazwiskach klientów wypłynęły także dane o ich kartach kredytowych oraz historie płatności.
- Źli ludzie mogą bez większego trudu wykorzystać te informacje do zarobienia bardzo dużych pieniędzy choćby przez przedostanie się do skrzynek e-mailowych klientów PlayStation, zmianę ich haseł i dokonanie na własną rękę transakcji finansowych - ostrzega Robert Siciliano, ekspert agencji analiz rynku informatycznego McAfee.
W USA sprawa wywołuje już tak duże zaniepokojenie, że amerykański Senat wystąpił do władz Sony o wyjaśnienie sprawy. Tego samego oczekuje rząd brytyjski.
Do tej pory nie było aż tak groźnego wycieku informacji. W 2007 roku za kadencji Partii Pracy hakerzy włamali się do bazy danych 25 milionów Brytyjczyków, którzy korzystają z subwencji na dzieci i innych dopłat socjalnych. Sprawa nie spowodowała jednak kradzieży pieniędzy. Dwa lata później niemiecki koncern telekomunikacyjny T-Mobile przyznał, że jeden z jego pracowników w zamian za łapówki przekazywał firmom marketingowym dane o abonentach. Z kolei na początku tego roku hakerzy wdarli się do baz danych największej na świecie firmy wysyłającej informacje przez pocztę elektroniczną Epsilon. Wówczas wyciekły dane o większej liczbie klientów niż w aferze PlayStation. Chodziło jednak wyłącznie o adresy e-mailowe.
Włamanie mogło być dziełem znanego hakera George’a "Geohot". Na początku roku przełamał on kody dostępu do systemu PlayStation 3 i opublikował je na swojej stronie internetowej. Sony odpowiedziało pozwaniem go do sądu za złamanie praw autorskich i defraudację mienia. Sprawa skończyła się ugodą na początku kwietnia.
Sony już teraz ponosi poważne straty z powodu włamania do jego baz danych. Od tygodnia możliwość gry online została dla użytkowników PlayStation zamknięta. Gwałtownie spadła także sprzedaż samych urządzeń do gry.
Sony już i bez tego ma poważne kłopoty z powodu wstrzymania produkcji niektórych podzespołów po trzęsieniu ziemi w północno-wschodniej części Japonii.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu