Apple: iPhone nie śledzi swoich właścicieli
Amerykański gigant wydał stanowcze oświadczenie, w którym podważa podejrzenia Federalnej Komisji ds. Komunikacji (Federal Communications Commission) oraz senatora Ala Frankena.
Chodzi o dane gromadzone w pamięci iPhone’ów. Wśród wielu usług oferowanych przez to urządzenie jest i taka, która pozwala na wzajemne zlokalizowanie się użytkowników w celu na przykład spędzenia wolnego czasu. Jednak coraz więcej Amerykanów obawia się, że w ten sposób ich partnerzy czy współmałżonkowie mogą się dowiedzieć o ich dyskretnych eskapadach. Aby uciąć tego typu spekulacje i utrzymać sprzedaż iPhone’ów koncern z Kalifornii wydał wczoraj stanowcze oświadczenie dementujące informacje senatora i FCC.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.