USA i Chiny ścigają się po REE
Amerykański koncern Molycorp kupił za 89 mln dol. 90 proc. udziałów w estońskiej firmie Silmet zajmującej się pozyskiwaniem rzadkich pierwiastków. tzw. REE (Rare Earth Elements), które są nieodzowne przy produkcji najnowszych urządzeń elektronicznych. Silmet kupuje rudy zawierające REE z Rosji. Rocznie jest w stanie wyprodukować 3 tys. ton rzadkich pierwiastków, co pokrywa 2 proc. światowego zapotrzebowania.
Nawet zagwarantowanie tak niewielkiej ilości jest sukcesem Ameryki, bo handel REE w 96 proc. należy do Chin. Państwo Środka, stosując dumping, pozbyło się niemal całej konkurencji i teraz ogranicza zagranicznym koncernom dostęp do rzadkich pierwiastków. Obecnie na rynek trafia 40 proc. mniej rzadkich pierwiastków niż siedem lat temu. Działania komunistów z Pekinu budzą coraz większe zaniepokojenie, bo tylko kraj, który ma dostęp do REE, może się rozwijać.
Bez dostaw 17 pierwiastków (liczba atomowa między 57 a 71) - m.in. erbu, terbu, holmu, gadolinu czy dysprozu - nie jest możliwy rozwój nowoczesnych technologii. Dzięki dysprozowi można produkować magnesy do samochodowych silników elektrycznych, które są o 90 proc. lżejsze od tradycyjnych, dzięki terbowi żarówki zużywają 80 proc. mniej energii. REE są konieczne do produkcji laserów wykorzystywanych w medycynie, monitorów, światłowodów czy telefonów komórkowych. Są też nieodzowne w przemyśle zbrojeniowym, m.in. do produkcji noktowizorów czy laserowo naprowadzanych pocisków.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu