Jeśli nie ma cię w wyszukiwarce, nie ma cię w ogóle
Pozycjonowanie witryny w wyszukiwarce internetowej to jeden z najpopularniejszych sposobów reklamy w sieci
Wyszukiwarki internetowe, a raczej jedna z nich, która zmonopolizowała rynek, są dla większości internautów bramą do sieci. To od nich zaczynają poszukiwania informacji o towarach, usługach, rozrywce.
Pozycja ma znaczenie
- Jeśli nie ma cię w Google, to tak, jakbyś nie istniał - mawia branża reklamowa. Jednym z najpopularniejszych sposobów promowania się w sieci jest tzw. pozycjonowanie. To działalność polegająca na takim zmodyfikowaniu zawartości strony internetowej, by pokazywała się ona jak najwyżej w wynikach wyszukiwania. Pozycja ma znaczenie, gdyż jak mówi Jeff Jonas, chief scientist w amerykańskim IBM, tylko kilka procent osób zagląda na drugą stronę z wynikami. Na stronę czwartą i dalej dociera już mniej niż 1 proc. Dlatego firmy promujące się w sieci muszą znaleźć sposób na zaistnienie, szczególnie jeśli konkurencja jest duża, a wyszukiwarka na hasło np. "agencja reklamowa" zwróci kilkaset tysięcy wyników.
Cenna usługa
Jeszcze dekadę temu zdarzało się, że pozycjonowanie stron odbywało się brutalnymi metodami. Kiedy ujawniono, że indeksujące sieć programy Google m.in. zliczają liczbę słów kluczowych znajdujących się w witrynie, ich twórcy zaczęli faszerować je plikami niewidocznymi dla internauty, ale obliczonymi na podbicie statystyk strony. Google zaczęło jednak cyklicznie modyfikować swój algorytm oceny stron. Przez to pozycjonowanie stron przestało być jednorazowym zabiegiem i zmieniło się w usługę, która musiała być świadczona stale. Narodził się rynek.
Jego wartość nie jest dokładnie znana. - Branża jest bardzo zatomizowana. Wartość usług sprzedawanych rocznie w Polsce oceniam na kilkaset milionów złotych, ale to hipoteza - mówi Mateusz Ostachowski, prezes firmy Kompan.pl. Z badań, jakie przeprowadził serwis Sklepy24.pl, wynika, że dla ponad 77 proc. polskich sklepów internetowych głównym narzędziem reklamowym jest pozycjonowanie się w wyszukiwarkach.
Wymiana linków
Największa wyszukiwarka na świecie odżegnuje się od pojęcia "pozycjonowanie". Jak tłumaczy Marta Jóźwiak z Google Polska, to zupełnie co innego niż tzw. SEO, czyli optymalizacja strony pod kątem indeksujących automatów Google. - Wszelkie sztuczne wpływanie na pozycję witryny w wynikach organicznych Google jest niezgodne z wytycznymi dla webmasterów - dodaje.
Złamanie tych wytycznych może oznaczać usunięcie z wyników wyszukiwania Google. To kilkanaście dni temu spotkało największe w polskiej sieci porównywarki cen: Skąpiec, Ceneo, Nokaut i kilka innych serwisów. Powodem usunięcia miała być zabroniona praktyka tzw. wymiany linków prowadzących do strony. Są one jednym z najważniejszych dla Google kryteriów oceny wartości witryny WWW. Jeśli prowadzi do niej wiele linków z różnych stron sieci, to automaty uznają stronę za wartościową i wiarygodną. Co jednak zrobić, kiedy linków jest zbyt mało? Można porozumieć się z innymi firmami, które mają podobny kłopot i zamieścić trochę linków do ich stron, w zamian za podobną przysługę. Kaspar Szymanski z Google wyjaśnił to w następujący sposób: - zespół Google Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki (...) w przypadkach, gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów Systemów Wymiany Linków przemyśli swoją strategię zdobywania linków.
Reklamowa optymalizacja
Zniknięcie porównywarek z Google najprawdopodobniej zwiększy zainteresowanie klientów usługami (legalnej) optymalizacji pod kątem wyszukiwarek. Ze wspomnianego raportu Sklepy24.pl wynika, że prawie 60 proc. polskich e-sklepów reklamowało się w porównywarkach cen.
Dla ponad 77 proc. polskich sklepów internetowych głównym narzędziem reklamowym jest pozycjonowanie się w wyszukiwarkach
Tomasz Boguszewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu