Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nalot helikopterów przyszłości

27 czerwca 2018

W wyścigu o miano superśmigłowca konkurują ze sobą dwie technologie. Obie zapewniają maszynom niespotykane dotąd prędkości. A w jednej z nich palce maczali Polacy

Za kilka tygodni w swój dziewiczy lot wyruszy amerykański helikopter S-97 Raider. Wyprodukowany przez Sikorsky Aircraft Corporation (właściciel PZL Mielec) statek demonstracyjny ma nad kabiną dwa wirniki, które obracają się w przeciwne strony, a do tego wirnik pchający z tyłu. - Dzięki temu łopaty mogą być krótsze i bardziej sztywne, a ich końcówki w trakcie obrotu nie przekraczają prędkości dźwięku - wyjaśnia w rozmowie z DGP Mike Ambrose, wiceprezes Sikorsky odpowiedzialny za badania i rozwój. Dotychczas jednym z problemów technologicznych było właśnie to, że przy szybkich obrotach końcówki łopat przekraczały prędkość dźwiękową, a to z kolei wprowadzało helikopter w bardzo duże drgania. Dzięki skróceniu łopat wirniki mogą się kręcić znacznie szybciej.

Główną zaletą Raidera ma być osiągana prędkość. Obecnie helikoptery latają zazwyczaj nieco poniżej 300 km/h. - Nowy typ ma osiągać znacznie powyżej 400 km/h. Dodatkowo dzięki dwóm wirnikom będzie znacznie cichszy od obecnych konstrukcji, dlatego będzie można łatwiej zaskakiwać wroga - wyjaśnia Ambrose. Podobne śmigłowce opracowali w latach 80. Rosjanie, z tym że śmigłowiec Ka-50 nie miał wirnika z tyłu.

Konkurencyjna dla technologii dwóch śmigieł jest koncepcja łączenia wirników w różnych płaszczyznach. Do tradycyjnego na górze dołączono dwa ustawione tak jak w samolotach turbośmigłowych. Tutaj dobrze radzą sobie Europejczycy. W ubiegłym roku hybrydowy śmigłowiec Eurocopter X3 osiągnął rekordową dla helikopterów prędkość 255 węzłów (472 km/h). Jednak tuż po tym wyczynie X3 stanął w muzeum i na razie Airbus Helicopters nie informuje o dalszych losach prac badawczych.

Nad tą samą technologią pracuje m.in. AgustaWestland (helikopter AW609), która jest właścicielem PZL Świdnik, i amerykański Bell Helicopters, który wraz z firmą Lockheed Martin stworzył samolot pionowego startu i lądowania V-22 Osprey (tutaj wirniki mogły być ustawione w różnych płaszczyznach). Ta konstrukcja już od ponad 20 lat służy m.in. amerykańskiemu wojsku, ale teraz ma zostać znacznie udoskonalona.

W tym roku w ramach programu Future Vertical Lift Amerykanie przeznaczyli na opracowanie helikoptera przyszłości prawie 220 mln dol. Pieniądze te trafią do dwóch konsorcjów: Bell Helicopters z Lockheed Martin oraz Sikorsky Aircraft z Boeingiem. Pierwsi pracują nad statkiem V-280 Valor, który w pewien sposób ma być następcą Ospreya i latać z prędkością ponad 500 km/h. Drugi zwycięzca pracuje nad projektem SB-1 Defiant, który ma się opierać na opisywanych wyżej dwóch równoległych wirnikach. Egzemplarze demonstracyjne mają być gotowe i zdolne do lotu w 2017 r., i to prawdopodobnie wtedy zapadnie decyzja, na które rozwiązanie postawi rząd amerykański. Ich wdrożenie do produkcji seryjnej zajmie kilka kolejnych lat.

Trudno przesądzić, która technologia wygra, ale w tym wyścigu swój skromny udział mają także Polacy. Łopaty do wirnika Eurocoptera X2 opracowali inżynierowie z Politechniki Łódzkiej. Z kolei technologia, która jest opracowywana w Mielcu, zgrzewanie tarciowe z przemieszaniem - być może zostanie użyta przy produkcji śmigłowców wyłonionych z programu Defiant.

Maszyna Bell Helicopters ma osiągać ponad 500 km/h

@RY1@i02/2014/220/i02.2014.220.000001500.805.jpg@RY2@

Eurocopter X3

Producent: Airbus Helicopters

Osiągana prędkość: 255 węzłów

Załoga: 2

Liczba pasażerów: b.d.

@RY1@i02/2014/220/i02.2014.220.000001500.806.jpg@RY2@

S-97 Raider

Producent: Sikorsky Aircraft Corporation

Planowana prędkość: powyżej 220 węzłów

Załoga: 2

Liczba pasażerów: 6

@RY1@i02/2014/220/i02.2014.220.000001500.807.jpg@RY2@

V-280 Valor

Producent: Bell Helicopters

Planowana prędkość: 280 węzłów

Załoga: 4

Liczba pasażerów: 14

ŹRÓDŁA: SIKORSKY AIRCRAFT CORPORATION, BELL HELICOPTERS, AIRBUS HELICOPTERS. FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Maciej Miłosz

maciej.milosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.