Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Innowacyjność w polskich realiach

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

W dziedzinie badań i poszukiwania nowatorskich rozwiązań nie należymy do europejskiej czołówki, ale są szanse, że pieniądze z nowego unijnego budżetu przyczynią się do zmiany tej sytuacji

W latach 2007-2013 Polska notowała relatywnie wysoki, na tle innych krajów UE, wzrost gospodarczy. Widać jednak wyraźnie bariery w jego utrzymaniu w kolejnych latach. - Polskie firmy muszą zmieniać swój profil działalności w kierunku produkcji wysoko przetworzonej. W ramach nowego budżetu unijnego na innowacje przeznaczone będą pokaźne środki finansowe - mówi Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, inicjator Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Według niego szczególnie w początkach nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020, w której pojęcie innowacyjności jest szczególnie mocno akcentowane, zasadne jest przedstawienie skutecznych sposobów pozyskiwania i wykorzystywania środków zarezerwowanych właśnie na rozwój innowacyjności. Będą przecież obowiązywać nowe zasady, kwoty, mechanizmy, czy modele komercjalizacji technologii i produktów innowacyjnych. Inna sprawa to ryzyko w innowacjach.

Z tym tematem wiąże się brak akceptacji ryzyka, będący barierą rozwoju innowacyjności w Polsce. Według dokumentu "Transition Report 2014. Innovation in Transition" - sporządzonego przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) - Polska należy do grupy krajów, w których strategie firm oparte są przeważnie na pozyskiwaniu innowacyjnych technologii ze źródeł zewnętrznych. Raport przedstawia ocenę sytuacji ekonomicznej 35 krajów regionu, w których gospodarka znajduje się w fazie transformacji - ze szczególnym naciskiem na innowacyjność jako czynnik wzrostu produktywności.

Jak wynika z opracowania, polskie firmy przy wprowadzaniu innowacji produktowych lub procesowych częściej wybierają know-how pochodzące ze źródeł zewnętrznych (poprzez zakup patentów, technologii, wynalazków czy usług wdrożeniowych) niż ten pochodzący z własnej działalności badawczo-rozwojowej. Polska znalazła się w tej klasyfikacji w grupie takich krajów, jak Kazachstan, Ukraina, Turcja, Serbia, Mołdawia. Tylko niecałe 9 proc. polskich firm prowadzi własną działalność w zakresie B&R, podczas gdy w Czechach jest to 23 proc. przedsiębiorstw, a na Słowacji - 17 proc.

Sytuacja ta przekłada się na niski wskaźnik zatrudnienia w działalności B&R, który dla Polski wynosi cztery osoby na tysiąc zatrudnionych. Dla porównania w Izraelu wskaźnik ten osiąga 17 osób, a w Niemczech - 7. Do niekorzystnych następstw takiego stanu rzeczy zaliczyć należy m.in. jeden z niższych poziomów uzyskanych patentów na 1000 pracowników firm. Jednocześnie - jak zauważają autorzy raportu - ponad jedna trzecia patentów w Polsce opracowywana jest przez uniwersytety i instytuty badawcze, co świadczy o scentralizowanym systemie nauki, z dużą rolą państwa. Z kolei na przykład w USA tylko 6 proc. patentów powstaje na uczelniach i w instytutach, a w Niemczech - jedynie 3 proc. W krajach UE średnio aż 63 proc. nakładów na badania i rozwój pochodzi z sektora przedsiębiorstw, podczas gdy w Polsce jest to niewiele ponad 30 proc. W opinii autorów raportu świadczy to o słabych powiązaniach pomiędzy instytucjami naukowymi a biznesem i prowadzi do sytuacji, w której opracowywane patenty w niskim stopniu przyczyniają się do wzrostu produktywności w gospodarce.

- Jedną z konkluzji raportu jest wpływ niskiej innowacyjności w gospodarce na słabą konkurencyjność w branżach o wysokiej pozycji w światowym łańcuchu tworzenia wartości dodanej - uważa Jacek Brzozowski, doradca prezydenta Pracodawców RP.

Są już też jednak pierwsze jaskółki zmian. Jak wynika z raportu Wnp.pl na temat innowacyjności w Polsce, zwiększa się liczba podmiotów, które prowadzą działalność badawczo-rozwojową lub zlecają ją innym firmom. W 2013 r. było ich łącznie 3122, tj. o 14,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Rośnie też liczba aktywnych badawczo przedsiębiorstw, z 842 w 2009 r. do 2467 w 2013 r. Jak zauważa autor raportu, towarzyszy temu rosnąca liczba osób zatrudnionych w działalności B+R.

"W obecnej perspektywie finansowej UE to właśnie przedsiębiorcy są głównymi beneficjentami programów pomocowych, a ich rola w budowie polskiej gospodarki opartej na wiedzy będzie rosła" - czytamy w rapocie. Takie założenia wynikają ze strategii innowacyjności i efektywności gospodarki Dynamiczna Polska 2020, która jest krajowym dokumentem rozwijającym Strategię Europa 2020. Programem wykonawczym do strategii innowacyjności jest Program Rozwoju Przedsiębiorstw do 2020 r. W nim również kładzie się nacisk na poprawę komunikacji pomiędzy sektorem nauki i przemysłem, zwiększenie zainteresowania współpracą oraz stworzenie systemu zachęt ze strony państwa, stymulujących rozwój tej współpracy.

Załącznikiem do Programu Rozwoju Przedsiębiorstw jest Krajowa Inteligentna Specjalizacja (KIS), zgodnie z zaleceniami UE. Zakłada się, że w KIS znajdą się te dziedziny, które mogą potencjalnie przynosić największą wartość dodaną oraz przewagę konkurencyjną krajów i regionów. Polska określiła pięć obszarów specjalizacji obejmujących zakres wyznaczony przez KIS:

ochrona zdrowia (zdrowe społeczeństwo);

biogospodarka rolno-spożywcza;

zrównoważona energetyka;

gospodarka odpadami i surowcami naturalnymi;

innowacyjne technologie i procesy przemysłowe.

@RY1@i02/2015/075/i02.2015.075.05000040f.802.jpg@RY2@

Zmiany nakładów na B+R w sektorze przedsiębiorstw

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.