Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przemysł dostanie więcej czasu. Reforma ETS według Brukseli

Posiedzenie Rady Europejskiej w Brukseli, 18 grudnia 2025 r. Od lewej: premier Donald Tusk, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Ursula von der Leyen
Decydujący głos w sprawie ostatecznego kształtu rewizji ETS będą miały kraje członkowskie i europarlamentEuropean Union / Frederic GARRIDO-RAMIREZ
19 lipca, 13:28

Po raz pierwszy w dziejach europejskiej polityki klimatycznej Bruksela proponuje zboczenie z wytyczonej ścieżki redukcji emisji. Zaproponowana rewizja dyrektywy ETS to ukłon wobec części sektorów objętych systemem. Zdaniem naszych rozmówców KE ustąpiła jednak tylko na tyle, na ile musiała.

Od 2030 r. jeden ze wskaźników decydujących o tempie dekarbonizacji w ramach systemu ETS ma zostać złagodzony, a perspektywa dopełnienia przemian w przemyśle odsunięta głęboko w lata 40. (dotychczasowe przepisy oznaczałyby, że pozwolenia na emisję CO2 wyczerpią się przed 2040 rokiem). Wolniejszy będzie też proces wygaszania darmowych uprawnień w sektorach energochłonnych (mają być przydzielane do 2038 r., o cztery lata dłużej niż zakładano do tej pory). Ale warunkiem ich otrzymania staną się składane do KE plany transformacyjne przedsiębiorstw.

Pozostało 63% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.