Przemysł dostanie więcej czasu. Reforma ETS według Brukseli
Po raz pierwszy w dziejach europejskiej polityki klimatycznej Bruksela proponuje zboczenie z wytyczonej ścieżki redukcji emisji. Zaproponowana rewizja dyrektywy ETS to ukłon wobec części sektorów objętych systemem. Zdaniem naszych rozmówców KE ustąpiła jednak tylko na tyle, na ile musiała.
Od 2030 r. jeden ze wskaźników decydujących o tempie dekarbonizacji w ramach systemu ETS ma zostać złagodzony, a perspektywa dopełnienia przemian w przemyśle odsunięta głęboko w lata 40. (dotychczasowe przepisy oznaczałyby, że pozwolenia na emisję CO2 wyczerpią się przed 2040 rokiem). Wolniejszy będzie też proces wygaszania darmowych uprawnień w sektorach energochłonnych (mają być przydzielane do 2038 r., o cztery lata dłużej niż zakładano do tej pory). Ale warunkiem ich otrzymania staną się składane do KE plany transformacyjne przedsiębiorstw.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.