Akrobacje z rezerwatami, czyli co można ugrać na grillowaniu Hennig-Kloski
Jak na ironię to za rządów Pauliny Hennig-Kloski doszło do pierwszej niemal skutecznej próby odblokowania weta samorządowego w przypadku Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Dziś jest grillowana przez byłych kolegów z koalicji- pisze Anita Dmitruczuk.
Zdecydowaną deklarację posła Romowicza o głosowaniu za votum nieufności wobec minister Hennig-Kloski (jakby nie było jego niedawnej partyjnej i koalicyjnej koleżance) można by uznać za bratobójczy ogień, gdyby nie dość duża jasność co do tego, że o braterstwie nie ma mowy. Głośny rozwód Pauliny Hennig-Kloski z Polską 2050 trwał tygodniami i gdyby chodziło tylko o partyjną układankę, można by machnąć ręką. Grillowana dziś minister środowiska stała się jednak testem dla koalicji, nawet jeśli trudno powiedzieć, by miała w niej samych fanów.
Sojusz Polski 2050 i PSL w sprawie rezerwatów przyrody
Sojusz Bartosza Romowicza z Urszulą Pasławską, zawiązany wokół ukrócenia nowych rezerwatów, jest ciekawy jeszcze z innego powodu. Romowicz przed przygodą z Polską 2050 był członkiem PSL i przez wiele lat pełnił funkcję burmistrza Ustrzyk Dolnych, a to teren, gdzie miałby powstać projektowany Turnicki Park Narodowy. Zgody co do niego nie ma, jest za to niemal pewne veto samorządowe, które jest wynalazkiem właśnie PSL. Możliwość blokowania przez samorządy powoływania nowych parków narodowych trafiła do ustawy o ochronie przyrody jako wrzutka zgłoszona przez Bogdana Pęka na początku lat dwutysięcznych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.