Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Widmo ETS2 nadal wisi nad Polską

27 października 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

J esteśmy o krok bliżej konsensusu w polityce klimatycznej. Unijni liderzy na czwartkowym szczycie próbowali połączyć ogień z wodą. Z jednej strony uspokoić te rządy, które obawiają się zanegowania Zielonego Ładu, zapewniając, że zobowiązania podjęte przez Unię pozostają aktualne, a dekarbonizacja i elektryfikacja kolejnych branż gospodarki będą kontynuowane. Z drugiej strony – co wydaje się znamienne dla dynamiki nastrojów w UE – odnotować oczekiwania korekty kursu.

Dlatego w konkluzjach szczytu zapisano potrzebę zapewnienia sprawiedliwego przebiegu transformacji oraz społecznej równowagi, niskich cen energii, bezpieczeństwa dostaw i konkurencyjności gospodarki, uwzględnienia specyfiki poszczególnych krajów oraz zasady technologicznej neutralności. Gestem wobec niechętnych Zielonemu Ładowi są też zapisy dotyczące celu klimatycznego na 2040 r. W dokumencie nie pojawia się wartość 90 proc. jako poziom redukcji emisji względem 1990 r., który zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej powinna osiągnąć w przyszłej dekadzie unijna gospodarka. Nie zabrakło natomiast miejsca na postulat uwzględnienia „realistycznego udziału” popieranych przez grupę rządów (z udziałem Polski) instrumentów elastyczności, takich jak pochłaniacze CO2 i offsety klimatyczne, czyli redukcje emisji opłacane w krajach trzecich (Warszawa chce, by zamiast 3 proc. dopuścić realizację za ich pomocą ok. 10 proc. wysiłku dekarbonizacyjnego). Zgodnie z oczekiwaniami Polski rada opowiedziała się za wprowadzeniem klauzuli rewizyjnej umożliwiającej odstąpienie od celu na 2040 r. w zależności od ustaleń nauki, trajektorii rozwoju technologicznego i potrzeb związanych z konkurencyjnością.

Cel udało się osiągnąć także na froncie systemu ETS2, który ma objąć opłatami za emisje transport i budynki, co będzie się wiązać ze wzrostem kosztów gospodarstw domowych i ryzykiem wzrostu ubóstwa energetycznego. Koszty paliw i ciepła z definicji są obciążeniem regresywnym. Silniej odczuwają je niezamożni, którzy wydają na opłaty większą część dochodów. Co więcej, gospodarstwa domowe w trudnej sytuacji materialnej częściej zajmują budynki o niskim standardzie energetycznym i korzystają ze starszych samochodów. Wśród propozycji korekt, które pod wpływem koalicji na czele z Czechami zapowiedział ostatnio komisarz klimatu Wopke Hoekstra, jest prefinansowanie inwestycji transformacyjnych przed wejściem w życie opłat, co pozwoliłoby szybciej zredukować koszty rodzinom, które skorzystają z tego instrumentu. Korzystne dla nich będzie też zapowiadane wzmocnienie narzędzi stabilizujących ceny uprawnień do emisji poniżej pułapu 45 euro za tonę CO2.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.