Górnicy nie godzą się na zmiany w energetyce
Związkowcy odrzucają rządowe plany Polityki Energetycznej Państwa do 2040 r. Zapowiadają protesty, nie wykluczają strajków
Podczas wczorajszego spotkania centrali związkowych zdecydowano o reaktywowaniu Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego oraz o ogłoszeniu pogotowia strajkowego w regionie.
Związki domagają się też przybycia do Katowic premiera Mateusza Morawieckiego i rozpoczęcia rozmów, najpóźniej do poniedziałku. Jeśli to nie nastąpi i rząd nie będzie gotowy do ustępstw, rozpoczną akcje protestacyjne, nie wyłączając zaprzestania pracy. – Strajki są ostatecznością, ale wdrażanie takiego planu byłoby dramatem dla całego Śląska, nie tylko górnictwa, ale też ciepłownictwa, przemysłu hutniczego czy motoryzacyjnego. To zagrożenie dla setek tysięcy miejsc pracy w regionie – mówi Artur Braszkiewicz, wiceszef Solidarności w Polskiej Grupie Górniczej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.